Brawo dla Sultana Pasha za bycie jednym z tych twórców olejków/attarów i guru naturalnych materiałów, którzy naprawdę mają szacunek i zrozumienie klasycznej perfumerii, wyraźnie kochają perfumy, zbierają je i znają je intymnie. Widać to w jego attarach, które nie są tylko fantastycznymi, rzadkimi, wysokiej jakości materiałami, pozbawionymi jakiejkolwiek umiejętności kompozycyjnej, są jak ody do klasycznej francuskiej techniki w formie oleju. Problem, który mam z attarami, to że nie podoba mi się sposób, w jaki się noszą, dajcie mi perfumy alkoholowe w każdej chwili, a moje modlitwy zostały wysłuchane, dzięki Zoologist. Natychmiast myślę o dużym, bogatym, pudrowym chypre Mitsuoko, spotykającym aldehydowy kwiatowy otwarcie, ten akord niebieskiego lotosu (może nawet sam materiał, nie widzę powodu, dla którego nie, w końcu to Pasha) i wyczuwam ślad jaśminu i ylang-ylang lub nawet osmanthusa, ma pewną suchą, letnią, kredową świeżość, a następnie w melancholijny drydown żywic i drewna, zawsze wyczuwalny na 'tyle' kompozycji. To fantastyczne, prawdziwy list miłosny do perfum, i prawdziwa uczta dla entuzjastów perfum, którzy kochają tradycyjne. Uważałem, że to świetne. Całkiem spektakularne w rzeczywistości.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Sacred Scarab to zapach gorzkich, cytrynowych aldehydów i ziemistego, mrocznego, ciemnego piżma, a kiedy mówię ziemisty, nie mam na myśli wilgotnej, gliniastej gleby ogrodowej, ale raczej zakurzoną glinę i podziemne warstwy skał osadowych, kopiąc tak głęboko w ziemię, napotykasz dziesięciobarwne formacje geologiczne i stygianowe struktury krystaliczne rzekomo związane z głęboką historią ziemi - a jednak dla twoich niedowierzających oczu lub moich, całkowicie obce i nieziemskie. Jest to zapach, który wywołuje przynajmniej niewielkie uczucie, jeśli nie rzeczywistość rozpadającego się załamania przestrzeni i czasu, preludium do ekstatycznych rytuałów starożytnego tajemniczego kultu ziemi i kamienia. Ten początkowy mineralogiczny melodramat zapiera dech w piersiach i prawdopodobnie najbardziej podoba mi się te 15-20 minut zapachu, ale następny etap i wysychanie, coś w rodzaju "wypalonej daktyli / lepkiej żywicy rodzynkowej kadzidła rozrzuconego w suchym drewnie gładkiego naczynia cedrowego", jest również urocze i warte czekania, jeśli uważasz, że wczesne niuchy są zbyt przytłaczające. Nie mogę zdecydować, czy ten zapach jest modlitwą czy protestem, pocieszeniem czy przekleństwem, i głęboko kocham tę niepoznaną tajemnicę.