Lilac and Gooseberries to nieskomplikowana mieszanka cierpkich, pikantnych jagód na delikatnym kwiatowym tle. Nie jest tak ostry ani gorzki, jak bym się spodziewał... ani tak interesujący. Pachnie bardziej jak idea osoby niż osoba. Jakby ktoś opisywał swoją niesamowitą dziewczynę-czarodziejkę, która jest tak doskonała i cudowna i nigdy nie pierdzi, nie je kanapek z cebulą, nie pobiera krwi ani nie popełnia błędów, a on pomija wszystkie niuanse i złożoność tego, co czyni jego ukochaną tak intrygującą. To tak, jakby ktoś nakarmił maszynę AI materiałem na idealną dziewczynę, a ona stworzyła robota według jego specyfikacji, ale nie ma ona osobowości i nie stała się jeszcze samoświadoma. A jednak... są takie dni, kiedy naprawdę potrzebuję tego pustego miejsca, by zbudować siebie tak, by być ładną, poukładaną i zdecydowanie bardzo normalną, ponieważ tego oczekuje ode mnie świat.
Co w takim razie chyba nie ma tu zastosowania, bo dziewczyna nie pierdzi :D
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
2 lata temu
Lilacs & Gooseberries od Shay & Blue London zostały wydane w 2021 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Julie Massé. Zawiera nuty głowy: Liliowy, nuty serca: Agrest, and nuty bazy: Bursztyn.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Lilac and Gooseberries to nieskomplikowana mieszanka cierpkich, pikantnych jagód na delikatnym kwiatowym tle. Nie jest tak ostry ani gorzki, jak bym się spodziewał... ani tak interesujący. Pachnie bardziej jak idea osoby niż osoba. Jakby ktoś opisywał swoją niesamowitą dziewczynę-czarodziejkę, która jest tak doskonała i cudowna i nigdy nie pierdzi, nie je kanapek z cebulą, nie pobiera krwi ani nie popełnia błędów, a on pomija wszystkie niuanse i złożoność tego, co czyni jego ukochaną tak intrygującą. To tak, jakby ktoś nakarmił maszynę AI materiałem na idealną dziewczynę, a ona stworzyła robota według jego specyfikacji, ale nie ma ona osobowości i nie stała się jeszcze samoświadoma. A jednak... są takie dni, kiedy naprawdę potrzebuję tego pustego miejsca, by zbudować siebie tak, by być ładną, poukładaną i zdecydowanie bardzo normalną, ponieważ tego oczekuje ode mnie świat.
Przeczytałem "Tumble of fart" ze dwa razy :D :D :D
Co w takim razie chyba nie ma tu zastosowania, bo dziewczyna nie pierdzi :D