3-D Scent by M.INT zawiera nuty głowy: Elemi, Jagody jałowca, and Pieprz, nuty serca: Drzewo cedrowe, Paczula, and Sosna, and nuty bazy: Bursztyn, Skóra, and Oakmoss.
Kto stworzył 3-D Scent by M.INT?
3-D Scent by M.INT zostały stworzone przez Philippine Courtière.
Teraz.... niektórzy mogą mi powiedzieć.... Houdini... znów jesteś negatywny i melodramatyczny, kiedy mówisz, że to ma jedno z najbardziej odrażających otwarć w historii perfum. Tak, to prawda. Albo kiedy powiedziałeś: "...Pachnie jak woda..." Pomyślałem, świetnie, uwielbiam akordy wodne, aż dodałeś: "...woda tak fetydna i stojąca, że nie odważysz się zbliżyć, bo boisz się złapać legionellę lub być dotkniętym kryptosporidiozą czy czymś podobnym?" To prawda. To nie jest zły perfum, a kiedy ta kwaśność zniknie na początku, to jest to dość przeciętny rodzaj aromatycznego zapachu. Elemi? Pewnie. Skóra.... hmmmm... nie do końca, ale jeśli nalegasz. Cedr akceptuję, że tam jest. Co mogłoby być odpowiedzialne za to w otwarciu? Syntetyczny mech, szczerze mówiąc, ma ten rodzaj mchu, porostu, ale nie jest to wcale tak interesujące ani wielowymiarowe. Już wspomniałem, że mam pewne uprzedzenia wobec tej marki bez żadnego powodu, po prostu irracjonalnie się na nich zniechęciłem. Prawda jest taka, że kiedy zliczę te, które mi się podobały, to były dwa złe i dwa dobre, więc to średnia. Co mi się podoba, to to, że mają poler i odczucie, że perfumiarze, których zatrudnili, to ci bardziej klasycznie wykształceni, którzy nie tworzą wielkich bomb Indy/niche, ale bardziej wyrafinowane dzieła. Problem w tym, że mogą być zbyt wyrafinowane, pretensjonalne lub nudno bezpieczne, gdy próbują przekazać nowe koncepcje. 3-D Zapach to abominacja, o której lepiej zapomnieć. Olfaktoryczny Czarnobyl. Najlepiej jest wykopać sobie otwór w ziemi i wysłać ten cylinder odpadów w głąb ziemi.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
7 lat temu
3-D Scent od M.INT zostały wydane w 2016 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Philippine Courtière. Zawiera nuty głowy: Elemi, Jagody jałowca, and Pieprz, nuty serca: Drzewo cedrowe, Paczula, and Sosna, and nuty bazy: Bursztyn, Skóra, and Oakmoss.
Teraz.... niektórzy mogą mi powiedzieć.... Houdini... znów jesteś negatywny i melodramatyczny, kiedy mówisz, że to ma jedno z najbardziej odrażających otwarć w historii perfum. Tak, to prawda. Albo kiedy powiedziałeś: "...Pachnie jak woda..." Pomyślałem, świetnie, uwielbiam akordy wodne, aż dodałeś: "...woda tak fetydna i stojąca, że nie odważysz się zbliżyć, bo boisz się złapać legionellę lub być dotkniętym kryptosporidiozą czy czymś podobnym?" To prawda. To nie jest zły perfum, a kiedy ta kwaśność zniknie na początku, to jest to dość przeciętny rodzaj aromatycznego zapachu. Elemi? Pewnie. Skóra.... hmmmm... nie do końca, ale jeśli nalegasz. Cedr akceptuję, że tam jest. Co mogłoby być odpowiedzialne za to w otwarciu? Syntetyczny mech, szczerze mówiąc, ma ten rodzaj mchu, porostu, ale nie jest to wcale tak interesujące ani wielowymiarowe. Już wspomniałem, że mam pewne uprzedzenia wobec tej marki bez żadnego powodu, po prostu irracjonalnie się na nich zniechęciłem. Prawda jest taka, że kiedy zliczę te, które mi się podobały, to były dwa złe i dwa dobre, więc to średnia. Co mi się podoba, to to, że mają poler i odczucie, że perfumiarze, których zatrudnili, to ci bardziej klasycznie wykształceni, którzy nie tworzą wielkich bomb Indy/niche, ale bardziej wyrafinowane dzieła. Problem w tym, że mogą być zbyt wyrafinowane, pretensjonalne lub nudno bezpieczne, gdy próbują przekazać nowe koncepcje. 3-D Zapach to abominacja, o której lepiej zapomnieć. Olfaktoryczny Czarnobyl. Najlepiej jest wykopać sobie otwór w ziemi i wysłać ten cylinder odpadów w głąb ziemi.