Woaah Nellie!!! Otwarcie ma cierpką owocową słodycz i ciepło jak w perfumach piżmowych, ale jako nutę głowy (co jest dziwne, ale jeszcze dziwniejsze, biorąc pod uwagę to, co dzieje się dalej). W każdym razie ten początkowy zapach jest szalony, ale trwa tak długo jak superciężki jon czy cząstka Higgsa czy coś w tym stylu? Naprawdę znika prawie tak szybko, jak go odczuwasz. Potem pojawia się naprawdę szalenie ziemista nuta. Tuż, tuż na granicy bycia zbyt dużą ilością geosminy (lub podobnej), to zdecydowanie to, co bym uznał za przedawkowanie. Na początku ma efekt buraczany, ale z czasem staje się dla mnie trochę za dużo. Jednak osiąga szczyt około 20. minuty i osiada w ładnym, mineralnym, ziemistym akordzie. Czy to naprawdę burak? Często myślę, że trudno uchwycić roślinną, marchewkową, krwawą słodycz, ponieważ burak jest ziemisty, ale nie do końca. Myślę, że QB dobrze poradził sobie z stworzeniem serii roślinnych, nowoczesnych, pozornie prostych perfum. Osobiście nie jestem tym zachwycony, jest w porządku, wiesz?
Woaah Nellie!!! Otwarcie ma cierpką owocową słodycz i ciepło jak w perfumach piżmowych, ale jako nutę głowy (co jest dziwne, ale jeszcze dziwniejsze, biorąc pod uwagę to, co dzieje się dalej). W każdym razie ten początkowy zapach jest szalony, ale trwa tak długo jak superciężki jon czy cząstka Higgsa czy coś w tym stylu? Naprawdę znika prawie tak szybko, jak go odczuwasz. Potem pojawia się naprawdę szalenie ziemista nuta. Tuż, tuż na granicy bycia zbyt dużą ilością geosminy (lub podobnej), to zdecydowanie to, co bym uznał za przedawkowanie. Na początku ma efekt buraczany, ale z czasem staje się dla mnie trochę za dużo. Jednak osiąga szczyt około 20. minuty i osiada w ładnym, mineralnym, ziemistym akordzie. Czy to naprawdę burak? Często myślę, że trudno uchwycić roślinną, marchewkową, krwawą słodycz, ponieważ burak jest ziemisty, ale nie do końca. Myślę, że QB dobrze poradził sobie z stworzeniem serii roślinnych, nowoczesnych, pozornie prostych perfum. Osobiście nie jestem tym zachwycony, jest w porządku, wiesz?