Myślę, że to coś, czego można się spodziewać po Beaufort, jeśli znasz estetykę tej marki. Dymny, mroczny, naturalistyczny, ziemisty – wszystko to jest tu w obfitości. Tak ostry jak wieża kościoła Hawksmoor z surowszym akordem kadzidła, papirusu, dymu z smoły brzozowej i czarnego pieprzu, ale jest w tym coś z natury kremowego i zaokrąglonego. To nie jest zapach, w którym nuty są zamaskowane dymem, element smoły jest traktowany z wprawą. Kyphi to, jak sądzę, staroegipska mieszanka kadzidła (widziałem historyka zapachów, który ją sprzedaje), wydaje się mieć lekką kamforę i ostrość kadzidła oraz krem słodszego myrrh. Wetiver jest zawsze obecny i chociaż jest znacznie bardziej zaokrąglony i wyraźnie lepszy niż cokolwiek, co mógłbym stworzyć, jest podobny w stylu do czegoś, nad czym pracowałem przez kilka miesięcy. To pocieszające, ponieważ wyraźnie jest to dobry kierunek i moje pierwsze doświadczenie z brytyjskim perfumiarzem Pią Long. To przyzwoite.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Jesteś w kościele Hawksmoor w Spitalfields, tym z surową, dominującą architekturą i źródłem czasami intrygujących, a czasami wręcz absurdalnych teorii spiskowych dotyczących okultyzmu.
Wewnątrz jest dymno, ciemno i zimno, ponieważ ktoś zgasił światła. Może to ksiądz, który wyszedł na szybkie papieroska. Jesteś ubrany w skórę, ssąc cukierek anyżowy i z jakiegoś powodu trzymasz w ręku pęk starych, pożółkłych gazet. Zapach spalonego kadzidła wniknął w kamienne ściany. W budynku nie ma nikogo innego, ale, co niepokojące, słychać ruch z krypt poniżej.
To jest dość wspaniałe. Łagodniejsze w intensywności niż niektóre inne zapachy z linii Beaufort, jest, trochę jak kościół, który je zainspirował, na początku zimne i nieprzyjazne, ale zyskuje na ciepłocie w miarę jak się rozwija, zanim znów powróci kamienna zimność. Jeden z moich ulubionych zapachów z linii Beaufort i jeden z bardzo nielicznych, które rozważałbym nosić w środowisku pracy.