Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Mogę tylko sobie wyobrazić, że to nuta 'Figowca' sprawia, że Sandalo Nobile otwiera się jak świeży, wspaniały owocowy zapach. Dosłownie czuję włókniste wnętrzności, gdy soczyste miąższ zostaje rozerwane. Myślę, że to najdokładniejsza i najpiękniejsza nuta figi, jaką kiedykolwiek wąchałem, przypomina również prawdziwą śliwkę, a nie dżemową słodycz, którą uważamy za 'śliwkową' w perfumerii, jak śliwka Japonais czy CdG Floriental itd. To prawdziwy zielony zapach, bardziej przypominający Philosykos. Potem zaczyna się robić pudrowo, piękna nuta irysa wspierana kremowym sandałowcem, ale również z nutą figi. Myślę, że ten zapach ma wspaniale komplementarne składniki, ale coś w nim nie do końca mi pasuje? Nie jestem pewien, czy uważam, że jest trochę za kobiecy dla mnie, czy po prostu zbyt czysty, brakuje mi tu trochę brudu? Wciąż to świetny zapach, jeśli nie tylko za to otwarcie... nie jest to coś, co bym nosił, ale zdecydowanie warto to sprawdzić. Aktualizacja: 23/01/23 Ciekawe, gdy patrzę wstecz na takie recenzje, zazwyczaj mówię, że myliłem się, będąc tak negatywnie nastawionym do zapachu, ale w tym przypadku powiedziałbym, że nie mam już tej samej entuzjazmu, który wyraźnie miałem w zamierzchłych czasach 2016 roku. Wciąż lubię to otwarcie, ale teraz bardziej czuję kokosowy aspekt liścia figowego niż bujną zieleń miąższu figi. Ciało to piżmowy, kremowy sandałowiec, który jest bardzo przyjemny, wyraźnie dobrze skonstruowany, ale niewiele robi, by mnie ekscytować. Tak więc, moje odczucia w dużej mierze pozostały podobne.

Sandalo Nobile to dziwny, ale przyjemny zapach. Otwiera się podmuchem lekkiego, zwiewnego irysa i zielonego drzewa figowego, początkowo witają nas raczej świeże, czyste i nieszkodliwe perfumy. W miarę rozwoju na skórze pojawia się kremowe, pudrowe drzewo sandałowe, które, muszę przyznać, jest uzależniające i bardzo dobrze uzupełnia Irysa. Szafran i benzoina nadają zapachowi odrobinę słodyczy, która jest jednak bardzo subtelna. Co więcej, uważam, że kminek jest całkowicie niewyczuwalny - co, szczerze mówiąc, uważam za dobrą rzecz. W miarę osiadania zielone drzewo figowe słabnie, a drzewo sandałowe staje się znacznie bardziej suche. Słodycz staje się nieco bardziej widoczna, co ładnie uzupełnia drewno. Jest to bardzo przyjemne, masowo atrakcyjne drzewo sandałowe z dobrej jakości składnikami, ale niestety brakuje mu charakteru i jakichkolwiek zapadających w pamięć cech.