Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Spróbowałem tego, ponieważ spodobała mi się nazwa, ale kiedy przeczytałem nuty, przygotowywałem się na doświadczenie poza moimi gustami. Jednak naprawdę spodobał mi się "Każda burza to serenada"; otwiera się świeżością sosny z jodły i nutą eukaliptusa, z miętowym, słonym morską bryzą i wetiwerem. Ambra z tym akordem kalonowym rośnie, aż wysycha do czegoś mniej atrakcyjnego w formie mlecznego, nadmorskiego zapachu, którego się spodziewałem od samego początku, ale w tym momencie mnie oczarowało. To rzemieślniczy perfum wodny, którego sposób działania rozumiem i całkiem mi się podoba, ponieważ jest łagodny i nie za inwazyjny, ale dobrze się utrzymuje i zmienia przez cały czas.

To ma pewne cechy Language of Glaciers, ale udaje mu się wytyczyć własny kurs, będąc bardziej oceanicznym i mniej zimnym kamieniem. Oba są świetnymi alternatywami dla pikantnych zimowych zapachów.