Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Przyzwoity zapach, ale coś po prostu nie zadziałało dla mnie w połowie noszenia. Myślę, że to dlatego, że Prive nie do końca wie, czym chce być? Z jednej strony otwarcie jest świetne i naprawdę skłania mnie do myślenia, że to elegancka, niszowa sprawa, jednak gdy trochę się ustabilizuje, znajduje się na granicy jednego z tych mętnych, zagubionych kompozycji, które tak szybko krytykuję. Jest w miejscu pomiędzy seksownym zapachem na noc, jak l’nuit, z jego kardamonową gładkością, a otwarciem, które krzyczy, że jestem z wyższej półki. Potem Tonka i wanilia w bazie zaczynają to nieco zamulać. Ma też cały czas nutę 212 Men, co przywraca go do designerskiego, męskiego sportowego królestwa. Spójrz... fakt, że mam tyle bezsensownych przemyśleń na jego temat, mówi, że to interesujący zapach i rzeczywiście, gdy się ustabilizował, zacząłem bardzo cieszyć się z drydownu, z nutami żywicznej słodyczy. Jest miły.
