Najczęściej zadawane pytania o Brulure de Rose 13 by Pierre Guillaume Paris
Kto stworzył Brulure de Rose 13 by Pierre Guillaume Paris?
Brulure de Rose 13 by Pierre Guillaume Paris zostały stworzone przez Pierre Guillaume.
Kiedy wydano Brulure de Rose 13 by Pierre Guillaume Paris?
Brulure de Rose 13 by Pierre Guillaume Paris zostały wydane w 2003 roku.
Brulure de Rose 13 od Pierre Guillaume Paris zostały wydane w 2003 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Pierre Guillaume. Nuty to Bursztyn, Brazylijskie drewno różane, Strąk kakao, Piżmo, Malina, Róża, Wanilia.
Niesamowicie okropne. Jakby użyto jakichś spleśniałych starych liści róż do owinięcia spleśniałej starej makreli, a potem wysuszono je i przerobiono na potpourri. A może jakieś krewetki zostały w brudnej wodzie, która potem trafiła do wazonu z gnijącymi różami. "Off" nawet nie zbliża się do opisu. Szczerze mówiąc, uważam, że to najobrzydliwszy zapach, jaki kiedykolwiek poczułem, mam na to visceralną reakcję, a zapach zepsutych owoców morza nie chce się zmyć. Teraz utwierdziłem się w przekonaniu, że zestaw 90 próbek to gra w rosyjską ruletkę, w której mam przynajmniej 70% szans na to, że nie spodoba mi się to, co czuję. Lekcja odrobiona. Dziś odważyłem się spróbować go ponownie i tak jak w przypadku wielu zapachów PG, na początku myślę "och, nie jest tak źle", a potem po 2 minutach znów zaczynam czuć obrzydliwy, piżmowy zapach ryby. Naprawdę okropne, zwłaszcza gdy jest tak wiele innych perfum, które robią to znacznie lepiej... Na przykład uwielbiam Chopard, który jest bardzo tani i wspaniały.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
3 lata temu
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Niesamowicie okropne. Jakby użyto jakichś spleśniałych starych liści róż do owinięcia spleśniałej starej makreli, a potem wysuszono je i przerobiono na potpourri. A może jakieś krewetki zostały w brudnej wodzie, która potem trafiła do wazonu z gnijącymi różami. "Off" nawet nie zbliża się do opisu. Szczerze mówiąc, uważam, że to najobrzydliwszy zapach, jaki kiedykolwiek poczułem, mam na to visceralną reakcję, a zapach zepsutych owoców morza nie chce się zmyć. Teraz utwierdziłem się w przekonaniu, że zestaw 90 próbek to gra w rosyjską ruletkę, w której mam przynajmniej 70% szans na to, że nie spodoba mi się to, co czuję. Lekcja odrobiona. Dziś odważyłem się spróbować go ponownie i tak jak w przypadku wielu zapachów PG, na początku myślę "och, nie jest tak źle", a potem po 2 minutach znów zaczynam czuć obrzydliwy, piżmowy zapach ryby. Naprawdę okropne, zwłaszcza gdy jest tak wiele innych perfum, które robią to znacznie lepiej... Na przykład uwielbiam Chopard, który jest bardzo tani i wspaniały.