Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Mój partner pracuje na lotnisku i często testuje nowe perfumy w strefie bezcłowej, co można sobie wyobrazić jako miły dodatek do pracy. Niestety to ja muszę znosić niektóre z okropnych zapachów, które przypadkiem na siebie wylewa... Scandal od JPG to jeden z nich. Jest w tym samym stylu co ostatnie wydania od Marca Jacobsa i Muglera, takie trochę tandetne podejście do tematu czarnej orchidei. Duże, ciężkie, masywne chemiczne chmury, ale ten zapach to obraza dla tych innych, z którymi go porównałem, które wcale nie są złe. Pachnie jak bardzo toksyczne, mdląco słodkie jagody i jakiś okropny 'kwiatowy' zapach, który NIGDY nie mógłby istnieć w naturze. Jest dość okropny, ale niestety genericzny, bo jest mnóstwo takich rzeczy wokół. Musiałem jej powiedzieć, żeby trzymała się z daleka, bo przyprawiało mnie to o mdłości. Skomentowała, że projekt butelki jest bardzo zuchwały i czysty JPG, ale to nawet nie jest oryginalny pomysł, bo jest perfum Revlon z prawie identyczną butelką! Linia JPG naprawdę się dla mnie zrehabilitowała w ostatnich wydaniach Le Male, na przykład, ale to jest absolutna abominacja. Podejrzewam, że sillage i trwałość są atomowe... przynajmniej tak mi się wydawało. Tak... nie podoba mi się to.
Na początku ten zapach wydawał się dość obiecujący, ale rozwój zapachu ujawnia Karmel i Miód, które wydają się mdłe i kwaśno-słodkie. W połączeniu z tą butelką i tą nazwą, wydaje się to trochę kiczowate. To 2.5, dałem mu 3 gwiazdki za początkowe dobre wrażenie.