Myślę, że Andrier to fantastyczny perfumiarz, więc od razu to wyjaśnijmy. Uważam, że jej estetyka jest tak samo silna jak Roundnitkas czy Cellier, Jean Claude Ellena... każdy zapach, którego styl naprawdę jest jej własny. Czasami myślę, że jest niedoceniana, ponieważ jest zbyt nowoczesna, minimalistyczna i w zasadzie tworzy miliard perfum z irysa, co jest częściowo prawdą, ale także częściowo pomija sedno sprawy. To nowa linia i przedsięwzięcie w perfumerii poza pierwszą, która była słynna z Frederica Malle, a zapach, który posiadam, ponieważ uważam, że to ciekawy kawałek sztuki, złożony i wymagający, ale także trochę zbyt wymagający, ponieważ nigdy nie czuję potrzeby, aby go nosić. Tak czy inaczej, tak, to pierwszy zapach, który wypróbowałem z nowej linii i chociaż nie jestem jednym z tych ludzi, którzy przypisują zapachom płeć i robią wielkie zamieszanie wokół łamania marketingu, aby 'nosić to, co chcesz' (myślę, że to jest w pewnym sensie oczywiste), to jednak mam osobiste granice co do tego, co uważam za zbyt kobiece dla mnie osobiście, a Jardin de L'Orangerie mieści się w tej kategorii. Bardzo przyjemne, kremowe, laktonowe otwarcie z bardzo ładnym kwiatem pomarańczy, które przechodzi w piżmowy, waniliowy blah. Jest bardzo miły i dobrze wykonany, ale nie dla mnie, wolę moje kwiaty pomarańczy znacznie bardziej w indolowym, woskowym stylu i otoczone czymś interesującym, co je podkreśla, lub po prostu świeżymi, kolońskimi aspektami. Drzewo sandałowe i kwiat pomarańczy to nie mylący opis, dostarcza ich, ale w sposób, który nie jest naprawdę w moim guście. (Ta recenzja opiera się na pierwszym wrażeniu i byłem wystarczająco pewny siebie, aby napisać tę recenzję, ponieważ wypróbowałem już miliardy perfum w tym momencie i jestem w 85% pewny, że moja opinia nie zmieni się zbytnio po odpowiednim noszeniu. Mówiąc to wszystko, perfumy wciąż mnie zaskakują, więc bądźcie czujni na możliwą aktualizację)
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
4 lata temu
Najczęściej zadawane pytania o Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten
Jak pachnie Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten?
Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten zawiera nuty głowy: Neroli, nuty serca: Jaśmin and Ylang-Ylang, and nuty bazy: Mleko, Kwiat pomarańczy, and Drzewo sandałowe.
Kto stworzył Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten?
Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten zostały stworzone przez Daniela (Roche) Andrier.
Kiedy wydano Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten?
Jardin de L'Orangerie by Dries Van Noten zostały wydane w 2022 roku.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Jardin de L'Orangerie od Dries Van Noten zostały wydane w 2022 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Daniela (Roche) Andrier. Zawiera nuty głowy: Neroli, nuty serca: Jaśmin and Ylang-Ylang, and nuty bazy: Mleko, Kwiat pomarańczy, and Drzewo sandałowe.
Myślę, że Andrier to fantastyczny perfumiarz, więc od razu to wyjaśnijmy. Uważam, że jej estetyka jest tak samo silna jak Roundnitkas czy Cellier, Jean Claude Ellena... każdy zapach, którego styl naprawdę jest jej własny. Czasami myślę, że jest niedoceniana, ponieważ jest zbyt nowoczesna, minimalistyczna i w zasadzie tworzy miliard perfum z irysa, co jest częściowo prawdą, ale także częściowo pomija sedno sprawy. To nowa linia i przedsięwzięcie w perfumerii poza pierwszą, która była słynna z Frederica Malle, a zapach, który posiadam, ponieważ uważam, że to ciekawy kawałek sztuki, złożony i wymagający, ale także trochę zbyt wymagający, ponieważ nigdy nie czuję potrzeby, aby go nosić. Tak czy inaczej, tak, to pierwszy zapach, który wypróbowałem z nowej linii i chociaż nie jestem jednym z tych ludzi, którzy przypisują zapachom płeć i robią wielkie zamieszanie wokół łamania marketingu, aby 'nosić to, co chcesz' (myślę, że to jest w pewnym sensie oczywiste), to jednak mam osobiste granice co do tego, co uważam za zbyt kobiece dla mnie osobiście, a Jardin de L'Orangerie mieści się w tej kategorii. Bardzo przyjemne, kremowe, laktonowe otwarcie z bardzo ładnym kwiatem pomarańczy, które przechodzi w piżmowy, waniliowy blah. Jest bardzo miły i dobrze wykonany, ale nie dla mnie, wolę moje kwiaty pomarańczy znacznie bardziej w indolowym, woskowym stylu i otoczone czymś interesującym, co je podkreśla, lub po prostu świeżymi, kolońskimi aspektami. Drzewo sandałowe i kwiat pomarańczy to nie mylący opis, dostarcza ich, ale w sposób, który nie jest naprawdę w moim guście. (Ta recenzja opiera się na pierwszym wrażeniu i byłem wystarczająco pewny siebie, aby napisać tę recenzję, ponieważ wypróbowałem już miliardy perfum w tym momencie i jestem w 85% pewny, że moja opinia nie zmieni się zbytnio po odpowiednim noszeniu. Mówiąc to wszystko, perfumy wciąż mnie zaskakują, więc bądźcie czujni na możliwą aktualizację)