Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Ok, więc od razu powiedziałem: ooooooh, podoba mi się to!!!! Bo to jest prawdziwy powrót do przeszłości. Mojej przeszłości, lat 90-tych, moich lat formacyjnych, od razu ogłosiłem z pewnością: "Santal Volcanique pachnie jak Gucci Envy!" Trzymam się tego, ale gdy myślę o Envy z przygaszonymi i zatarczonymi wspomnieniami, w moim umyśle pojawia się inny zapach (z tej samej epoki) - D&G By for Men. Ponieważ oba są surowymi, mlecznymi, luminescencyjnymi sandałowcami z czasów nadziei, z czasów, kiedy wszystko miało być w porządku. Pojawiły się po akwatykach, złotej gorączce i były dotykane w niszowych i peryferyjnych zapachach od tego czasu, ale nigdy nie miały prawdziwego renesansu. To jest fantastyczne i natychmiast przeniosło mnie z powrotem do podróży do Szkocji jako nastolatek, niesamowite, co potrafi zapach. Czuję limonkę (a może wymieniony imbir??) w nutach głowy, ale to nie jest karykatura ani nawet bardzo wyraźne, a rodzaj delikatnych przypraw, które kojarzę z Kenzo Jungle (też z tego okresu) na majestatycznym sandałowcu, jest piżmowo-pudrowy, ale z męskością, kremowymi drewnami, które mają męski pazur z cashmeranem lub czymś podobnym? Mieszanka jest znakomita, a fakt, że przywołuje dwa wspaniałe zapachy w Gucci i D&G, ale ten jest jeszcze bardziej wyrafinowany, czuję. Weźmy na przykład Floris Santal, zapach o podobnych cechach, ten wydaje się być znacznie pełniejszy i grubszy. Ten i irys to dla mnie oba najlepsze zapachy z tej marki. Genialne!
