Bardzo mi przykro Serge! Bardzo lubię zapachy SL, ale ten jest koszmarem osobistych preferencji. Lubię tuberozę, cedr i bursztyn (nawet goździk w małych dawkach), ale zmieszaj je wszystkie razem, a otrzymasz obrzydliwy akord cydru! To właśnie dostaję w otwarciu... PISS. Zgadza się. Jednak po około pół godzinie tuberoza staje się przyjemna, a suszenie jest naprawdę przyjemne, z cedrem i bursztynem. Niestety nie mogę skupić się tylko na nutach bazowych, chociaż są one prawdopodobnie ważniejsze. To interesujący zapach, którego w żadnym wypadku nie nienawidzę, otwarcie jest dla mnie po prostu ostre.
Cóż, to moja druga recenzja Cedre i wróciłem do testowania go ponad 12 miesięcy później, mając nadzieję, że może przez ten czas dorosłem i może teraz będę w stanie docenić ten zapach... Obawiam się, że nie. Nuty początkowe są ciekawe, klasyczne, mocno piżmowe i pełne goździków. Następnie sucha drzewność cedru i żywicy z kwiatową mocą tuberozy. Tuberoza i ja mamy relację miłości i nienawiści i podobnie jak wiele kwiatów (w rzeczywistości wiele "nut") może objawiać się na bardzo różne sposoby. Wszystko to wydaje się sprzysięgać, aby stworzyć dziwną, wkurzającą nutę, która znajduje się z tyłu tego interesującego dzieła i wydaje mi się, że potrzebuje go, aby podnieść całość i uczynić ją bardziej odważną, co z pewnością robi. To, co różni ten zapach od poprzedniego, to fakt, że po jego użyciu spryskałem nim również kartkę, aby sprawdzić, jak długo ta nieprzyjemna nuta będzie się utrzymywać po zmyciu go ze skóry. Cóż, mogę zgłosić, że późniejsze wyschnięcie zarówno na skórze, jak i teraz trzy dni później na karcie pachnie pięknie! Mam na myśli naprawdę przyjemny i znacznie bardziej miękki drzewno-kwiatowy zapach, całą słodycz tuberozy bez paskudności. Nie mogłem czekać przez kilka godzin, aż stanie się przyjemnym zapachem skóry, choć jaki byłby sens. Nadal nie dla mnie, boję się, że jest to zapach dla prawdziwych miłośników perfum.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
13 lat temu
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Cedre od Serge Lutens zostały wydane w 2005 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Christopher Sheldrake. Nuty to Bursztyn, Drzewo cedrowe, Cynamon, Goździki, Piżmo, Tuberoza.
Bardzo mi przykro Serge! Bardzo lubię zapachy SL, ale ten jest koszmarem osobistych preferencji. Lubię tuberozę, cedr i bursztyn (nawet goździk w małych dawkach), ale zmieszaj je wszystkie razem, a otrzymasz obrzydliwy akord cydru! To właśnie dostaję w otwarciu... PISS. Zgadza się. Jednak po około pół godzinie tuberoza staje się przyjemna, a suszenie jest naprawdę przyjemne, z cedrem i bursztynem. Niestety nie mogę skupić się tylko na nutach bazowych, chociaż są one prawdopodobnie ważniejsze. To interesujący zapach, którego w żadnym wypadku nie nienawidzę, otwarcie jest dla mnie po prostu ostre.
Cóż, to moja druga recenzja Cedre i wróciłem do testowania go ponad 12 miesięcy później, mając nadzieję, że może przez ten czas dorosłem i może teraz będę w stanie docenić ten zapach... Obawiam się, że nie. Nuty początkowe są ciekawe, klasyczne, mocno piżmowe i pełne goździków. Następnie sucha drzewność cedru i żywicy z kwiatową mocą tuberozy. Tuberoza i ja mamy relację miłości i nienawiści i podobnie jak wiele kwiatów (w rzeczywistości wiele "nut") może objawiać się na bardzo różne sposoby. Wszystko to wydaje się sprzysięgać, aby stworzyć dziwną, wkurzającą nutę, która znajduje się z tyłu tego interesującego dzieła i wydaje mi się, że potrzebuje go, aby podnieść całość i uczynić ją bardziej odważną, co z pewnością robi. To, co różni ten zapach od poprzedniego, to fakt, że po jego użyciu spryskałem nim również kartkę, aby sprawdzić, jak długo ta nieprzyjemna nuta będzie się utrzymywać po zmyciu go ze skóry. Cóż, mogę zgłosić, że późniejsze wyschnięcie zarówno na skórze, jak i teraz trzy dni później na karcie pachnie pięknie! Mam na myśli naprawdę przyjemny i znacznie bardziej miękki drzewno-kwiatowy zapach, całą słodycz tuberozy bez paskudności. Nie mogłem czekać przez kilka godzin, aż stanie się przyjemnym zapachem skóry, choć jaki byłby sens. Nadal nie dla mnie, boję się, że jest to zapach dla prawdziwych miłośników perfum.