Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
AMOUAGE Figment Woman Dorothée Piot 2017 (Nie Karine Vinchon-Spehner, jak wspomniano tutaj) To absolutnie niesamowity, unikalny i artystyczny zapach, jakiego jeszcze nie wąchałem, a jest całkowicie niedoceniany. Białe kwiaty są tutaj przedstawione w tajemniczy sposób, otoczone wieloma różnymi nutami, z których każda wnosi inny rodzaj ziemistego i świeżego uczucia do bogatego białego kwiatowego serca. Figment Woman otwiera się piękną, ziemistą świeżością mentolu i ostrym, pieprzowym akcentem. Gardenia i szafran razem sprawiają, że jest to odurzające, a myślę, że uczucie mentolu - to tylko uczucie, nie tak, jakbyś miał mentolową pastylkę w ustach - pochodzi od zielonkawej gardenii. Zapach gleby jest nieobecny, co nie ma miejsca w Figment Man (również wspaniały zapach, ale bardziej wymagający). W sercu, razem z białymi kwiatami, można poczuć intensywny, pikantny i aromatyczny aromat z Cassii, który czasami przypomina cynamon, ale tutaj nie rozwija się na tym poziomie. Papirus w bazie jest bardzo mocny i przekształca ziemisty klimat w suchy dym, który jest przezroczysty i czysty, nie jak z T***cco. Kadzidło - charakterystyczna nuta Amouage - kończy bazę razem z paczulą i irysem. Białe kwiaty są BARDZO unikalne i sugestywne. Cała kompozycja jest chrupiąca i zimna. Pomimo niezwykłego profilu zapachowego, który może być polaryzujący, nie sądzę, aby był obraźliwy, dlatego można go nosić również w pracy. Działa również przez cały rok, w różnych temperaturach. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Taki dziwny zapach, oscyluję między miłością a nienawiścią do niego. To abstrakcyjna biała kwiatowa mieszanka z szafranem i przyprawami, ale także z pewnym rodzajem kwaśnego, serowego elementu, który jest trzymany na dystans (tylko ledwo, a czasami niewystarczająco) przez kremową słodycz. To jeden z trudniejszych zapachów Amouage, a to od domu znanego z trudnych perfum, i z jego najbardziej nieprzewidywalnej, dziwacznej ery. Całkowicie rozumiem, dlaczego ludzie go nienawidzą, a ja właściwie sprzedałem swoją butelkę, ale kupiłem ją znowu (za absolutnie okazyjną cenę, może to zasługa tego, że jest tak kontrowersyjny), ponieważ nigdy do końca nie usunął swoich mack z mojego umysłu. A tak przy okazji, spryskaj trochę Opus I na wierzch 😉😉😉