Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
oooooh, więc kupiłem to na eBayu za mniej niż 20 funtów w tygodniu jego premiery. Czuję się prawie jak na rave'ie w magazynie, w punkowym stylu, jakbyś kupił bilety, a potem dzwonił po lokalizację na polu w pobliżu Milton Keynes czy coś? Niektórzy ludzie nie byli nawet pewni, czy to jest legitny, prawdziwy debiut od Guy Laroche, jakby ktoś po prostu stworzył nowy zapach, żeby sprzedać go na eBayu. haha, wyobraź sobie to. Ale nie... jest tutaj, jest prawdziwy i to jest prawdziwe... rozczarowanie. Naaaah, żartuję, jest całkiem dobre, biorąc pod uwagę wszystko. Moje wspomnienia o Drakkar Noir są dość zamazane, ale nie na tyle, by całkowicie je zapomnieć, a ten Intense zdecydowanie ma w sobie coś z Drakkar Noir. Ale poczekaj chwilę, Houdini!!! To jest Drakkar INTENSE, flankier oryginalnego Drakkar (tak, to jest rzecz) i NIE wersja Noir, która jest w tej chwili znacznie bardziej popularna i ikoniczna. Tak, cóż, nigdy nie próbowałem oryginalnego Drakkar, a żaden inny człowiek, którego kiedykolwiek spotkałem, też nie. Czy to wciąż jest w produkcji? Nigdy nawet nie widziałem jednego, a ty? W każdym razie ma przyjemne, zielone otwarcie, jest w nim ziołowa jakość i pachnie znajomo, trochę mydlanym linalolem, mydłem lawendowym na smorgasbordzie ziemistych i wilgotnych nut, przechodząc w cieplejsze i słodsze nuty skórzane. To właściwie przypomina mi Lynx z lat 90-tych (chciałbym powiedzieć Alaska?). Myślę, że to może wprowadzić cię w błąd, myśląc, że jest ładniejsze niż jest. Uważam, że jest ładniejsze niż 80% nowych premier w dzisiejszych czasach, ale wciąż nie jest świetne. Wydaje się tanie, ponieważ było/jest tanie. Jest jednak nagroda w drydownie, rozsądna głębia i liberalna aplikacja sprawiły, że dobrze się utrzymywało i przechodziło w miękkie, męskie tony na mojej skórze i ubraniach.

Spryskaj go, a następnie zostaw na rok, a będzie się sprawował doskonale. To prawdziwa okazja, oferująca nowoczesny twist na znany męski zapach z salonu fryzjerskiego. Otwarcie może wydawać się nieco ostre, ale rozwija się w naprawdę piękny perfum, z naturalnie pachnącą lawendą, plus wszystkie wymienione powyżej nuty, ale także półpłynną bazą tonka. Słodka zupa nie dominuje i jest mniej wulgarna dzięki przyprawom i ziołom. Nie noszę go często, ponieważ nie skłaniam się ku temu typowi zapachu, ale kiedy już go założę, zawsze jestem zaskoczony, jak dobry jest.