Najczęściej zadawane pytania o Fantosmia by Jorum Studio
Jak pachnie Fantosmia by Jorum Studio?
Fantosmia by Jorum Studio zawiera nuty głowy: Kardamon and Pieprz, nuty serca: Koper włoski, Kolega, Pimento, and Shiso, and nuty bazy: Cascarilla, Castoreum, Gałka muszkatołowa, Szafran, Tytoń, and Biały Oud.
Kto stworzył Fantosmia by Jorum Studio?
Fantosmia by Jorum Studio zostały stworzone przez Euan McCall.
Kiedy wydano Fantosmia by Jorum Studio?
Fantosmia by Jorum Studio zostały wydane w 2020 roku.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Fantosmia od Jorum Studio zostały wydane w 2020 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Euan McCall. Zawiera nuty głowy: Kardamon and Pieprz, nuty serca: Koper włoski, Kolega, Pimento, and Shiso, and nuty bazy: Cascarilla, Castoreum, Gałka muszkatołowa, Szafran, Tytoń, and Biały Oud.
Nie sądzę, żebym wiedział, jak mówić o Fantosmia od Jorum Studio, więc zamiast tego po prostu przepuszczę ich listę notatek przez mojego wewnętrznego tłumacza i przemówię do was w moim języku. Jest to zapach skórzanej zbroi zamienionej w garnek do duszenia, w którym mieszasz lepki sok zranionego drzewa, kwaśne skrawki wewnętrznej skórki dyni, kilka ostatnich okruchów transylwańskiego chleba miodowego pobłogosławionego przez święte siostry i wysadzanego nasączonymi duchem suszonymi śliwkami oraz niewielką garść stęchłych nasion i pieprznych ziół. Wymieszaj na kamieniach, które nie widziały światła słonecznego od stu lat i uwięź upiorny dym z ogniska w szklanej fiolce do celów wróżbiarskich po kolacji. Ten zapach to tajemniczy przepis napisany w zapomnianym języku; prawie potrafię rozszyfrować symbole, ale ostatecznie pozostaje tajemnicą, zagadką, której nie mogę rozwiązać. Mogę go podziwiać, ale nie mogę nazwać własnym.
Nie sądzę, żebym wiedział, jak mówić o Fantosmia od Jorum Studio, więc zamiast tego po prostu przepuszczę ich listę notatek przez mojego wewnętrznego tłumacza i przemówię do was w moim języku. Jest to zapach skórzanej zbroi zamienionej w garnek do duszenia, w którym mieszasz lepki sok zranionego drzewa, kwaśne skrawki wewnętrznej skórki dyni, kilka ostatnich okruchów transylwańskiego chleba miodowego pobłogosławionego przez święte siostry i wysadzanego nasączonymi duchem suszonymi śliwkami oraz niewielką garść stęchłych nasion i pieprznych ziół. Wymieszaj na kamieniach, które nie widziały światła słonecznego od stu lat i uwięź upiorny dym z ogniska w szklanej fiolce do celów wróżbiarskich po kolacji. Ten zapach to tajemniczy przepis napisany w zapomnianym języku; prawie potrafię rozszyfrować symbole, ale ostatecznie pozostaje tajemnicą, zagadką, której nie mogę rozwiązać. Mogę go podziwiać, ale nie mogę nazwać własnym.