O Boże! Zaczynamy... kolejny zapach z konopi. (Chciałbym móc użyć tutaj emotikony przewracającej oczami, ziewającej lub pokazującej środkowy palec) Jednak to nie jest tak tragiczna historia, jak się spodziewałem, ten mdły, pikantny, roślinny zapach konopi, który w ostatnich latach włączyło do swojego repertuaru miliard i jeden modny oraz spóźniony na modę brand. Powód, dla którego mi się podoba, to otwarte przyznanie się do paczuli jako drugiej dominującej siły w tym zapachu, co znacznie poprawia sytuację, pozwól, że ci to powiem, i dlatego nie wzbudza mojej wściekłości. Drugim powodem jest to, że element paczuli, zwłaszcza na początku, tworzy przyjemne i intrygujące połączenie z zapachem konopi, a to nie jest też najbardziej irytujący akord. Jednak w miarę jak zapach się rozwija, konopie zaczynają lekko zabarwiać paczulę, ale przypuszczam, że musi to się zmieniać, aby oddać oba aspekty, biorąc pod uwagę, że nazywa się to paczula konopna... duh! Kontynuuje przechodzenie między tymi dwoma, co nie sprawia, że paczula staje się nudna ani konopie dominujące irytujące. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że to całkiem sprytne zestawić może najhippowsze dwa nuty/materiały/akordy przeciwko sobie lub w sojuszu. Może po prostu staję się łagodny w swoim starym wieku, ale myślę, że perfumiarz udaje się złagodzić to i stworzyć znacznie lepszy zapach, niż się spodziewałem. Na poziomie osobistym nie chcę pachnieć jak całkiem ok zapach paczuli i zdecydowanie nie jak konopie w fazie wegetatywnej (ani w żadnej innej fazie, szczerze mówiąc), więc to nie dla mnie, ale wciąż widzę w tym pewną wartość. Może być dla kogoś, kto lubi pomysł ziemistego, zielonego zapachu konopi jako perfum, ale nie podoba mu się to, co oferują inni, a także lubi trochę paczuli. Warto powąchać.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
3 lata temu
Cannabis Patchouli od Dries Van Noten zostały wydane w 2022 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Nicolas Bonneville. Zawiera nuty głowy: Bergamotka and Drzewo cedrowe, nuty serca: Kadzidło, Paczula, and Mędrzec, and nuty bazy: Piżmo and Wetiwer.
O Boże! Zaczynamy... kolejny zapach z konopi. (Chciałbym móc użyć tutaj emotikony przewracającej oczami, ziewającej lub pokazującej środkowy palec) Jednak to nie jest tak tragiczna historia, jak się spodziewałem, ten mdły, pikantny, roślinny zapach konopi, który w ostatnich latach włączyło do swojego repertuaru miliard i jeden modny oraz spóźniony na modę brand. Powód, dla którego mi się podoba, to otwarte przyznanie się do paczuli jako drugiej dominującej siły w tym zapachu, co znacznie poprawia sytuację, pozwól, że ci to powiem, i dlatego nie wzbudza mojej wściekłości. Drugim powodem jest to, że element paczuli, zwłaszcza na początku, tworzy przyjemne i intrygujące połączenie z zapachem konopi, a to nie jest też najbardziej irytujący akord. Jednak w miarę jak zapach się rozwija, konopie zaczynają lekko zabarwiać paczulę, ale przypuszczam, że musi to się zmieniać, aby oddać oba aspekty, biorąc pod uwagę, że nazywa się to paczula konopna... duh! Kontynuuje przechodzenie między tymi dwoma, co nie sprawia, że paczula staje się nudna ani konopie dominujące irytujące. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że to całkiem sprytne zestawić może najhippowsze dwa nuty/materiały/akordy przeciwko sobie lub w sojuszu. Może po prostu staję się łagodny w swoim starym wieku, ale myślę, że perfumiarz udaje się złagodzić to i stworzyć znacznie lepszy zapach, niż się spodziewałem. Na poziomie osobistym nie chcę pachnieć jak całkiem ok zapach paczuli i zdecydowanie nie jak konopie w fazie wegetatywnej (ani w żadnej innej fazie, szczerze mówiąc), więc to nie dla mnie, ale wciąż widzę w tym pewną wartość. Może być dla kogoś, kto lubi pomysł ziemistego, zielonego zapachu konopi jako perfum, ale nie podoba mu się to, co oferują inni, a także lubi trochę paczuli. Warto powąchać.