Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Zrobiłem te wszystkie recenzje w złej kolejności! Udało mi się napisać naprawdę dogłębną recenzję Cuir de Russie, a następnie ją usunąć, aby nigdy więcej jej nie zobaczyć. To było moje pierwsze i bardzo pozytywne doświadczenie z Chanel Les Exclusifs, nie wiem dlaczego, ale bałem się spróbować tego. Myślę, że z jakiegoś dziwacznego powodu myślałem, że może pachnieć jak Serge Lutens Cedre... trochę wkurzony po tym, jak okazało się, że jest to kreacja Sheldrake. Dzięki niebiosom, że tak nie było, otwarcie jest bardzo czyste i radosne, zielone aldehydy, ale z natychmiastową przyprawą. Powiedziałbym, że jałowiec i cyprys pod względem wymienionych tutaj nut i można by się oszukać, myśląc, że jest to bardzo lekki świeży drzewny zapach. Następnie, po kilku minutach rozwoju, wyłania się bardzo skoncentrowany dymny wetiwer. To wysusza wszystko i w połączeniu z cudowną pikantną nutą drzewa sandałowego tworzy niezwykle wyrafinowaną wetywerię i plasuje się w czołówce najlepszych, jakie wąchałem. Porównania z Encre Noire są oczywiste jako punkt odniesienia dla eterycznej, ziemistej jakości. Myślę, że główna różnica polega na tym, że Sycomore nie ujawnia swojej ręki tak szybko jak EN i jako taki rozwija się nieco inaczej. To dobry zapach.
Nie jestem pewien, czy już go recenzowałem, ale w każdym razie w ciągu ostatniego tygodnia ponownie odwiedziłem Sycomore EDT, ponieważ uważam, że jest to jeden z bardziej popularnych Les Exclusifs, ale jeden z tych, które są mi najmniej znane. To wetyweria! Nie będzie to wielkim szokiem dla tych z Was, którzy czytają recenzję Chanel Sycomore i nienawidzę czepiać się poprzedniego recenzenta (poniżej), ponieważ jest to trochę kutasowe posunięcie, ale jestem kutasem, więc jest w porządku i idealnie pasuje do charakteru, więc powiedziałbym, że porównanie tego do Encre Noir jest lekko mówiąc dziwaczne. Ta świeża, jałowcowa interpretacja wetiweru jest milion mil od ponurej, melancholijnej... nie, skrajnej nędzy Lalique, że stwierdzenie, że są to różne "wibracje", jest niedopowiedzeniem. Encre jest genialny jak na to, czym jest - najbardziej ponurym dniem, jaki można sobie wyobrazić, mówię o wilgotnym Manchesterze! Ale jego konstrukcja jest tak prymitywna, więc Iso E i octan wetiwerolu i niewiele więcej, i chociaż Sycomore EDT jest pozornie prosty, jego kluczową różnicą jest to, że czuje się żywy, czuje się zaokrąglony, jak powinien być dobry Chanel, i chociaż jest to jeden z najmniej kwintesencji "Chanel" Chanel, do którego mógłbym się odnieść, i nawet nie wnosi nic nowego do stołu pod względem pomysłów na kompozycję wetiweru, ani tak naprawdę nawet szczególnie nie lubię tego stylu zapachu z osobistego punktu widzenia, muszę powiedzieć, że są to wyjątkowo dobrze wykonane i satysfakcjonujące perfumy.
Sycomore to pachnący chór chłodnych jesiennych liści, bogatej, omszałej gleby, miękkiego dymu i wilgotnej zieleni. Wszystkie najlepsze zapachy leśnej wędrówki pod koniec października z obietnicą zimy słyszaną w szepcie trzepotania migrującego wróbla. Ale! Wędrowiec na tej ścieżce jest ubrany w kosztowną elegancję, skórzaną torbę Prady, jedwabny szal Hermèsa, kultowy płaszcz w kratę Burberry. To zapach leśnego elfa, który stał się eleganckim towarzyszem; Galadriel, która opuściła las i teraz mieszka w apartamencie na Upper East Side