Bel Respiro Eau de Parfum od Chanel zostały wydane w 2016 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Jacques Polge. Nuty to Nuty kwiatowe, Galbanum, Trawa, Zielone notatki, Skóra, Rozmaryn.
Kontynuując moją odyseję z ponownym próbowaniem zapachów Chanel, docieram do Bel respiro i podoba mi się, ale szczerze mówiąc, nie jestem zachwycony. W panteonie zielonych perfum Bel respiro po prostu nie spełnia moich oczekiwań. To nie jest typowy, trawiasty zapach cis-3-heksenalu, który ostatecznie jest niezadowalający, ani nie jest dużą, tradycyjną, galbanową, zieloną bombą (chociaż bardziej w tym kierunku się skłania), powietrzny akord, który pochodzi z Bel respiro, należy wdychać głęboko i delektować się nim. Nie czuję tego jednak. Nie łączę się z Bel respiro i jako nieustannie nużący, oparty na faktach facet w świecie perfum, w którym panuje magia, takie rzeczy jak połączenia i przemawianie do mojej duszy wydają się nieco mgławicowe i nie w moim stylu, który stał się znany z ostrych nazw molekuł. Prawda jest jednak taka, że to „je ne sais quoi”, serce, dusza, całe to sentymentalne bzdury, naprawdę sprawiają, że perfum jest wyjątkowy, zaprzeczanie temu byłoby krzywdą dla całej sztuki. Ciekawe w Bel respiro jest to, że ma cieplejszą bazę, ale jest tak lekka i subtelna, że ledwo ją czuć, pachnie prawie jak wanilia/tonka/orris i piżma, być może to stanowi akord 'skórzany' wymieniony w tym? Ledwo istnieje, więc trudno o tym mówić.
Fragplace jest niezależną platformą recenzji i nie jest wspierana, powiązana ani autoryzowana przez Chanel. Chanel, jej znaki towarowe, projekty butelek i logo są własnością Chanel, Inc. Fragplace nie sprzedaje produktów Chanel ani nie reprezentuje Chanel w żaden sposób.
Kontynuując moją odyseję z ponownym próbowaniem zapachów Chanel, docieram do Bel respiro i podoba mi się, ale szczerze mówiąc, nie jestem zachwycony. W panteonie zielonych perfum Bel respiro po prostu nie spełnia moich oczekiwań. To nie jest typowy, trawiasty zapach cis-3-heksenalu, który ostatecznie jest niezadowalający, ani nie jest dużą, tradycyjną, galbanową, zieloną bombą (chociaż bardziej w tym kierunku się skłania), powietrzny akord, który pochodzi z Bel respiro, należy wdychać głęboko i delektować się nim. Nie czuję tego jednak. Nie łączę się z Bel respiro i jako nieustannie nużący, oparty na faktach facet w świecie perfum, w którym panuje magia, takie rzeczy jak połączenia i przemawianie do mojej duszy wydają się nieco mgławicowe i nie w moim stylu, który stał się znany z ostrych nazw molekuł. Prawda jest jednak taka, że to „je ne sais quoi”, serce, dusza, całe to sentymentalne bzdury, naprawdę sprawiają, że perfum jest wyjątkowy, zaprzeczanie temu byłoby krzywdą dla całej sztuki. Ciekawe w Bel respiro jest to, że ma cieplejszą bazę, ale jest tak lekka i subtelna, że ledwo ją czuć, pachnie prawie jak wanilia/tonka/orris i piżma, być może to stanowi akord 'skórzany' wymieniony w tym? Ledwo istnieje, więc trudno o tym mówić.