Absolue de Mousse to najnowsza odsłona Rogue, która jest kolejnym hitem. Dla mnie ten zapach łączy w sobie intensywnie ostry, aromatyczny charakter fougere z ciemniejszym, cieplejszym, świeżym korzennym charakterem. Wiele się dzieje, co sprawia, że trudno jest wybrać, co właściwie wąchasz. Najbardziej oczywisty dla mojego nosa jest świeży korzenny aspekt - artemizja i szałwia wydobywają niemal kwaśną goryczkę, która na szczęście jest łagodzona przez kremowe mchy. Pikantna strona tej kompozycji jest wzmocniona przez sporą dawkę gałki muszkatołowej, która zazwyczaj powinna być rozgrzewająca, ale zdecydowanie sprawia wrażenie, jakby została odświeżona przez wszystko inne. W bazie mirra, kadzidło i labdanum tworzą gęstą, żującą konsystencję, która nadaje zapachowi wyrazistości. Ogólnie uważam, że jest fantastyczny. Ma cały charakter Rogue Perfumery i po prostu emanuje współczesną kreatywnością. Nie jest to typowy profil zapachowy, który bym nosił, ale mimo to chcę mieć butelkę - to naprawdę wyjątkowa i wspaniała premiera.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Pozwól, że zacznę od stwierdzenia, że mój nos jest tak mało wyrafinowany, że powinieneś przestać czytać teraz. Mimo to noszę Absolue De Mousse po raz pierwszy. Początkowy spray sprawił, że żałowałem zakupu, a naprawdę tego, że spryskałem nim ramię. Dla mnie pierwszą rzeczą, którą czuję, jest zapach perfum z kwiatu pomarańczy sprzedawanych w starych stoiskach cytrusowych na Florydzie i turystycznych przystankach. To nie jest zapach prawdziwych kwiatów pomarańczy w powietrzu (przejeżdżanie przez kwitnący gaj pomarańczowy w nocy to jeden z najbardziej magicznych zapachów, jakie można doświadczyć), to zapach kwiatu pomarańczy i mydła, może z nutą róży, tych niedrogich perfum. Zawsze kojarzy mi się z starszą panią. Na szczęście to zniknęło po około pięciu minutach, a powoli znikała też mydlaność. Znowu nie wiem, o czym mówię, ale lekko, a mam na myśli lekko kwiatowy i bardzo zielony żywiczny zapach z nutą skóry, w który to przechodzi około trzydziestej minuty, jest całkowicie inny niż cokolwiek, co wąchałem w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat. Dla mnie ma prawie sosnowy zapach lub przynajmniej ten sam rodzaj dry down, który jest w rodzinie oryginalnego Polo. Tak, jestem wystarczająco stary, aby nosić to w latach 80-tych i prawie wyłącznie to robiłem! To nie jest jego kopia, ale znowu zielony, żywiczny i lekka nuta skóry przyciąga mnie w ten sam sposób. To też jest mocne. Spryskałem trochę wewnętrznej strony łokcia, a potem na przeciwnym nadgarstku... kiedy zdałem sobie sprawę, jak przebiega dry down, spryskałem raz na klatkę piersiową. Nie mam pojęcia o sillage ani projekcji, ale to jest wszystko, co czuję po godzinie, może dwóch godzinach. Wspaniałe! Nie mogę się doczekać, jak długo to potrwa... a co ważniejsze, mam nadzieję, że mojej żonie się spodoba (lub przynajmniej nie będzie miała nic przeciwko temu).