Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Uważam, że poniższa recenzja autorstwa rbalkris jest doskonale napisana i zgadzam się z odczuciami, że nie jestem fanem sztuczek dla samej sztuczki. Jednak mogę powiedzieć, że jest to powiedziane z uczuciem, a ja mam słabość do Prina, więc w pewnym sensie pozwalam mu na te indulgencje i eksperymenty, mimo że jest to głupie i bardzo niezdarne podejście do bycia odważnym lub humorystycznym... czy cokolwiek innego, co próbował uchwycić? Interesujące jest również to, że sam autor nie znosi zapachu tego perfumu, a kiedy pojawił się w filmie na YouTube "Wafts from the Loft", prawie uciekł, gdy go spryskiwali. W rzeczywistości to JEST natychmiast przerażający i groteskowo oczywisty, obsceniczny zapach, który ludzie często nazywali "secretion magnifique", co powinno podkreślić prawdziwe uznanie dla tego, co ELDO i Antoine Lie robili z tym zapachem. Sombre to pełne rozprysku gore i tortur porno w przeciwieństwie do niepokoju, który wywołuje Secretions. Secretions był fantastyczny, ponieważ otwiera się i myślisz: "o co chodzi, to jest naprawdę interesujące i nie takie złe, szczerze mówiąc", ale potem sprawia, że te słowa stają się rzeczywistością, nigdy nie pozwalając na to, by mdłości ustąpiły, pozostawiając cię w pewnym niepewnym limbo, wiecznie zastanawiając się i próbując dostrzegać pozytywy, zanim fala ryb lub wyschniętych sperm sprawi, że się cofniesz. Mam na myśli, że otwarcie Sombre jest obrzydliwe i nie udaje ELDO. Pachnie jak wszystkie rzeczy, które wymienia, ale przypomina mi prawdziwego cyweta, który ma serowy zapach, a tak intensywny jak prawdziwy cywet, ma pewną chorą przyjemność i złożoną naturę, która oczywiście działa w kontekście na niskich poziomach z kwiatami na przykład. Sombre jest celowo połączony z innymi horrorami i pachnie jak wymioty, a lekki smród gówna, który często pachnie gorzej niż duża kupa gówna z jakiegoś dziwnego powodu? Więc myślę sobie... to musi mieć jakąś odkupieńczą jakość lub rozpoznawalną nutę lub coś, co sprawia, że jest to w pewnym stopniu przyjemne, bo w przeciwnym razie możesz równie dobrze pójść do sklepu z żartami i posmarować się bombami zapachowymi lub jeszcze lepiej, wybrać się na wielką imprezę, zjeść mnóstwo trzydniowych krewetek koktajlowych i jeździć na rollercoasterze, wymiotując i defekując na siebie, a osiągniesz ten sam efekt. I chwała Prina, bo tak jest. Trochę jak Secretions, ma pewne odległe odkupienie w postaci lekko zasłoniętej jaśminowej nuty i słodszych nut bazowych, które łagodzą po burzliwym początku. Wciąż można poczuć łagodny indolowy tło, jakby wymioty, zgniły ser i gnijące mięso zostały posprzątane, tylko niezbyt dobrze. To jest prawie zmiana jak z dnia na noc, która stopniowo się pojawia i zanim się zorientujesz, możesz nawet zacząć cieszyć się tym perfumem. Cóż, nie "cieszyć się", ale w porównaniu do początku przywitałbyś w tym momencie praktycznie wszystko inne. To jest okropne, ale nawet jeśli nosisz to tylko na Halloween lub używasz jako elementu imprezowego, jak te gry w rosyjską ruletkę z żelkami, może mieć to jakieś zasługi. Dobrą rzeczą jest to, że ludzie nie robią takich rzeczy zbyt często i nie ma epidemii ludzi "psujących" perfumerię takimi obrzydliwościami. Również powiedziałbym, że pozytywne wkłady Prina przewyższają jego wybryki, takie jak Sombre, więc daję mu trochę luzu. Ostatnia uwaga, którą chciałbym poczynić, to... nie mogę naprawdę zidentyfikować, jakich materiałów użył do stworzenia niektórych z tych okropnych zapachów, a to samo w sobie jest interesujące.

Jestem zaskoczony, że to jest mniej odpychające niż Secretions Magnifiques (zapach, który czasami lubię prywatnie, ale czasami też nienawidzę). Kiedy otworzyłem paczkę z tym dekantem, natychmiast poczułem słaby zapach wymiotów i byłem niechętny, aby nawet dotknąć fiolki. Ale potem wyjąłem ją i spryskałem na pasku kartonu (uwaga, nie nałożyłem tego na skórę). Chociaż w zapachu zdecydowanie są podobieństwa do wymiotów i kału, dla mojego nosa to nie więcej niż to, co można poczuć w niektórych zapachach opartych na oudzie. To zasadniczo zapach kwiatów z obory z intensywną, fekalną, zwierzęcą nutą, ale gdybym nie przeczytał całej tej hiperboli, po prostu zaakceptowałbym, że to drogi, odważny perfum oudowy. Może moja opinia się zmieni, jeśli go założę, ale na razie, na kartonie, uważam go za dość interesujący. -------- Teraz noszę go na jednym nadgarstku... Otwarcie jest naprawdę niepokojące, a w rzeczywistości czuję dość podobną atmosferę do Secretions Magnifiques, ale zmienia się bardzo szybko i jestem pod wrażeniem, że rzeczywiście czuję nuty wymienione na butelce (ok, może nie ropę, ale resztę tak). Nadal mnie nie odpycha, chociaż zajęło mi kilka minut, aby się uspokoić, a włożenie nosa w to nie sprawia mi radości, jest to bardziej interesujące z akademickiego punktu widzenia.