Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Kiedy miałam 18 lat, spotykałam się z chłopakiem, który mieszkał obok mnie, ale od tego czasu ukończył szkołę średnią i przeniósł się do Indiany, by studiować w Notre Dame. Spędziliśmy razem tydzień podczas letniej przerwy, w czasie której przyleciał na południe, by zostać ze mną i moją rodziną. Na początku tej wizyty oświadczył mi się pewnej nocy na plaży, a ja się zgodziłam... choć coś mi mówiło, że to skazane na porażkę przedsięwzięcie. Wiedziałam, że to nie potrwa długo, ale i tak się zgodziłam; przypuszczam, że podobała mi się myśl, że w odległej przyszłości czeka mnie coś interesującego. Pewnego późnego popołudnia, kilka dni później, wybraliśmy się na przejażdżkę; słońce wisiało nisko na horyzoncie, okna były opuszczone, a na wietrze, który potargał nasze włosy, unosił się piżmowy, słodki zapach kwiatów pomarańczy, ponieważ właśnie przejechaliśmy obok ogromnego gaju pomarańczowego. Jo Malone Orange Blossom pachnie jak to letnie popołudnie, słodkie kwiaty, umierające słońce i melancholia łez, które jeszcze nie zostały wylane z powodów, których nie jesteś do końca pewien.
