Aromatics Elixir jest sprzedawany przez Clinique jako "intrygujący, nonkonformistyczny zapach". Chandler Burr pisze o jego głębi i cieniach, a wielu recenzentów opisuje go jako "szypr na sterydach". Uważam, że to wszystko prawda, a nawet więcej. Jest to gorzka, balsamiczna, groźnie cierpka mieszanka chłodnego, nieziemskiego drewna i kwaśnych obcych ziół, abstrakcyjnych kwiatów i surowych żywic. Werbena i geranium, jaśmin i mech dębowy, bergamotka i paczula - wszystkie znajome nuty klasyka, a jednak czuje się poza czasem, całkowicie obcy i nowy, jakby zawierał szczep obcego DNA. Jakby unosił się w pustce kosmosu w przepastnej nieeuklidesowej konstrukcji, potworne ciśnienie i niesamowity gwizd kanałów powietrznych, w których się ukrywa, powoli doprowadzają go do szaleństwa, gdy dryfuje cichą ścieżką przez zimne gwiazdy, zupełnie sam. Gdyby ta istota miała dla nas wiadomość zza kosmicznego oceanu pustki, z pewnością dotarłaby do nas po jej śmierci. Takim przekazem z tej przerażającej otchłani jest zapach Aromatics Elixir.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Doceniam to i od zawsze był to zapach mojej matki, ale nazwij mnie szaloną, ale mam takie przekonanie, że perfum nie musi cię zabić, aby być uważanym za dobry perfum... Bycie w tym samym pomieszczeniu z moją matką tuż po nałożeniu tego może i zabije mnie i mój biedny alergiczny nos, ale skojarzyłam go z miłymi i ciepłymi myślami, gdy już się ustabilizował i mogłam znów przytulić moją mamę! Może z powodu moich osobistych okoliczności, uważam go za klasyczny, super mocny zapach dla dojrzałej kobiety, a nie tak bardzo uniseksowy.