Mandarino di Amalfi naprawdę zasługuje na swoją nazwę - naprawdę sprawia, że czujesz się, jakbyś siedział w słońcu na wybrzeżu Amalfi. Otwiera się soczystą cytryną i grejpfrutem z delikatnym kwiatem pomarańczy, pięknie połączonym z ziołowymi nutami bazylii z miętą i estragonem w tle. W sercu do mieszanki dołączają słodka czarna porzeczka i zwiewny jaśmin, które pozostawiają odurzający zapach. Kiedy już się uspokoi, do delikatnej pieprzowej nuty dołącza lekkie piżmo i wetyweria, które nadają zapachowi dodatkowej głębi. Nie powiedziałbym, że cywet, labdanum czy bursztyn są w ogóle wyczuwalne. To jeden z moich ulubionych zapachów od Toma Forda, choć trwałość niestety nie jest najlepsza - sam zapach jest absolutnie oszałamiający. Jeden z moich faworytów na lato i idealna opcja, gdy chcesz czegoś orzeźwiającego.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
