recenzji
16 recenzji
Lekki, czysty, podnoszący na duchu, medytacyjny, przypominający spa zapach cyprysu/cedru
Mineralny, ziołowy otwarcie tymianku prowadzi bezpośrednio do cyprysu i cedru w nutach głowy. Tymianek znika, ustępując miejsca olibanum w nutach serca, dodając lekko dymny głęboki akord. W końcowej fazie rozwija się w słodkawy, miękki kaszmeran w nutach bazy.
Przyjemna, gęsta, lekko gorzka, prawie mleczna czarna herbata z bergamotką i pomarańczą. Jak Earl Gray. Delikatnie przyprawiona, mocna morela i dymne, kadzidlane drewno z odrobiną trawiastej, ziemistej, lekko pudrowej słodkiej bazy. Wspaniała herbaciana nuta. Znakomity morelowy zapach.
Bardzo aromatyczne otwarcie lawendy i mięty z gorzką pomarańczą oraz rodzajem ozonowej nuty, która szybko dołącza do nut głowy. Aromaty nie są w żaden sposób wyzywające ani astringentne. Myślę, że gdzieś w tym zapachu znajduje się nuta liścia fiołka. W sercu pojawia się trochę szałwii, ale głównie nuty głowy przechodzą w serce, utrzymując świeży, niesamowicie czysty aromatyczny zapach. Ambrette i ambroksan tworzą czystą, muskularną, rozprzestrzeniającą się bazę. Mój osobisty ulubieniec w tej linii. Klasyczna czystość Prady bez słodkiej pudrowości innych męskich świeżych zapachów tej marki, co sprawia, że ten zapach wyróżnia się dla mnie.
Lekko ciepłe, a jednocześnie świeże, pikantne otwarcie z gałką muszkatołową i kardamonem. Wyczuwam lekką cynamonową nutę podgrzewającą mieszankę przypraw. Szybko przejmuje słodki akord daktyli i róży, a szafran nadaje niemal maślaną teksturę. Róża jest trochę dżemowa, ale nie jest przytłaczająca. W bazie dominują migdał, heliotrop i czysta muskowość. Fale mydlanych aldehydów pojawiają się i znikają w trakcie noszenia. Ostateczne wykończenie ambroxanem po około 7-8 godzinach. Daje wrażenie bardzo eleganckiego, wysokiej jakości balsamu do ciała z kwiatów migdałowca.
Podejdź do starego drzewa figowego, późne lato, obciążone owocami. Złap liść figowy, poczuj astringentną zieleń. Obserwuj, jak mleczna substancja wypływa, pocieraj ją między palcami, wąchaj lekko słodką kokosową nutę. Powąchaj świeżo pokrojoną gruszkę (nie pytaj). Ugryź miękką, dojrzałą figę. Przyłóż nos do porośniętej mchem kory starego drzewa figowego, wciągnij to powietrze.
Gorzkie, ziemiste, pikantne otwarcie, trochę jak cięty pasternak. Goryczka dość szybko zanika. Rindy gorzka pomarańcza z przyjemnymi suchymi przyprawami przenoszą górę do środka z rodzajem geranium i mineralną ziemistością. Baza to kremowa wetyweria lekko osłodzona benzoiną. Końcowe schnięcie to głównie lekki ambroksanowy zapach skóry po około 6 godzinach. Ponadczasowa, nowoczesna, męska, klasyczna Elena.