recenzji
Mój zapach charakterystyczny
115 recenzji
Zapach otwiera się aromatem kwitnącej róży i dojrzałych, soczystych wiśni. W bazie delikatny akord gorzkiego migdału łączy się z wanilią i subtelnymi drzewnymi nutami. Kompozycja jest bogata i nasycona, a jednocześnie nigdy przytłaczająca ani mdląca. Na mojej skórze, po około godzinie, zaczyna rozwijać akord przypominający szminkę, nieco przypominający Lipstick Fever od JHAG, jakby ktoś właśnie nakładał kolejną warstwę szminki tuż obok mnie. Trwałość wynosi około czterech godzin, z umiarkowanym sillage'em.
zapach przywołuje esencję świeżo wyciśniętego soku wiśniowego, złagodzonego subtelną nutą migdałową. Otwarcie jest lekko pikantne, z różowym pieprzem i odrobiną świeżości maliny, które dodają energii kompozycji. Wkrótce wiśnia zajmuje centralne miejsce, soczysta i wspierana delikatnym balsamicznym podtonem, który nadaje głębi. Baza osiada w miękkim, kojącym akordzie drzewnym z nutą piżma, ciepłym jak kaszmirowy szalik na skórze. To zapach jak szkic na białym papierze, minimalistyczny, a jednocześnie intrygujący, pozostawiający miejsce na interpretację. Trwałość wynosi około trzech godzin, po czym zapach pozostaje blisko skóry, co jest dość zaskakujące jak na zapach Fugazzi.
Zapach, którego nie trzeba opisywać z dyplomem magistra z ISIPCA. Otwarcie jest świeże, z kwaśną czarną porzeczką i bergamotką. Po chwili jednak zapach staje się słodszy, pojawia się jaśmin, dojrzały, bogaty i wzmocniony wanilią. W fazie suchej wanilia łączy się z drzewnymi akordami, stając się aksamitna i bardzo kojąca. Ten zapach przypomina mi późny czerwiec i początek wakacji letnich w Polsce. Siedzę na werandzie mojej babci, delektując się kawałkiem pleśniaka (kruchy ciasto z puszystym waniliowym pianką i dżemem z czarnej porzeczki), podczas gdy powietrze wypełnia zapach kwitnącego jaśminu. Trwałość wynosi około sześciu godzin, z dobrą projekcją, można go poczuć w całym domu. Dla mnie najlepiej sprawdza się zimą, ponieważ latem może być nieco przytłaczający.
To mój pierwszy zapach tej marki. Otwiera się słodką nutą mango, ale niestety mango szybko zanika, ustępując miejsca dość nieokreślonej mieszance białych kwiatów. Ogólne wrażenie jest miękkie, kremowe i bardzo kojące. Zapach nie rozwija się zbytnio podczas noszenia.
Trwałość wynosi około trzech godzin, z projekcją bliską skórze.
Zapach jest bardzo charakterystyczny. Otwiera się wyjątkowo realistyczną nutą whisky, jak pierwszy łyk mocnego trunku w chłodny wieczór gdzieś w słabo oświetlonym pubie. Ta nuta jest tak intensywna, że na początku nie mogę wyczuć niczego innego. Gdy początkowe wrażenie zanika, pojawiają się suszone jabłka, towarzyszone subtelną ziołową nutą i drzewnymi akordami, przywołującymi na myśl starą spiżarnię, drewniane skrzynie i zioła wiszące z sufitu. W tej formie zapach pozostaje spójny aż do etapu wytrawienia. Trwałość wynosi około czterech godzin przy umiarkowanej projekcji, co uważam za pozytywne, chyba że, oczywiście, ktoś chce pachnieć tak, jakby właśnie wrócił z mocno alkoholowej nocy na mieście. Ten zapach zdecydowanie nie jest dla mnie, ale z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom charakterystycznych „alkoholowych” kompozycji.
Nie jestem pewien dlaczego, ale zawsze unikałem perfum z nutą ryżu. Ta kompozycja rzeczywiście otwiera się akordem ugotowanego ryżu, który szybko zanika. Ryżowi towarzyszy odrobina kwasowości, nie jestem pewien, czy to bergamotka, czy może maślanka. Po chwili zapach staje się słodszy, z nutami karmelu, maślanego akordu i wanilii. Jest słodki, ale nie gourmand. Baza to bardzo przyjemne połączenie nut drzewnych i wanilii. Zapach jest ładny, ale nie do końca mnie przekonuje. Trwałość na mojej skórze również jest rozczarowująca, po dwóch godzinach mogę go poczuć tylko na swetrze, a projekcja pozostaje blisko skóry.
To jest jasny, owocowy kwiatowy zapach. Zaczyna się odrobinę kwaśno dzięki czarnej porzeczce i grejpfrutowi, ale wkrótce pojawia się słodka, soczysta gruszka z odrobiną pikanterii od różowego pieprzu. Kwiatowe serce ma nutę ananasa, która dodaje mu prawdziwego zastrzyku energii. Kończy się ładną, drzewną bazą waniliową, ale pozostaje owocowy przez cały czas. Utrzymuje się przez około sześć godzin z umiarkowanym szałem, tworząc subtelną aurę wokół noszącego, a nie ciężki ślad.
To bardzo nowoczesna wanilia, elegancka i sucha. Zapach nawiązuje do wersji EDP, ale wydaje się bardziej przewiewny i zdecydowanie mniej przytłaczający. Otwiera się czystą, lekko kremową wanilią, która nie ma nic wspólnego ze słodyczą gourmand; zamiast tego jest naturalna, wyrafinowana i subtelna. W miarę rozwoju pojawia się charakterystyczny pudrowy akord, nadający kompozycji miękkość i aksamitną teksturę, przypominającą świeże, czyste jedwabne prześcieradła. Z biegiem czasu zapach osiada bliżej skóry, stając się bardziej intymny i osobisty. Wanilia łączy się z suchymi, delikatnie drzewnymi nutami, dodając głębi i wyrafinowanego charakteru. To minimalistyczna, ale starannie skomponowana kompozycja, spokojna, kojąca i wyjątkowo elegancka. Trwałość wynosi co najmniej osiem godzin, z umiarkowanym sillage.
To otwiera się ciepłym, otulającym miodem, a następnie delikatną mimozą, która przynosi miękką, pudrową świeżość. Po chwili pojawia się słodka, kremowa nuta prażonego pistacji. To pistacja nadaje kompozycji uzależniający, wyraźnie kobiecy charakter. Na mojej skórze trwałość wynosi około pięciu godzin z umiarkowanym projekcją, podczas gdy na ubraniach zapach utrzymuje się cały dzień.
Intensywna wersja jest cieplejsza i ma bardziej wyraźną projekcję niż oryginał, pozostaje stosunkowo blisko skóry, ale nadal jest wyraźnie zauważalna. Kompozycja rozwija się w klasyczny sposób, przechodząc od świeżego, owocowego otwarcia przez bogate kwiatowe serce do głębokiej, drzewnej bazy z nutą ambry. Trwałość wynosi około sześciu godzin. Chociaż nie jest ani niszowa, ani szczególnie innowacyjna, wyróżnia się przyjemnym, dobrze skomponowanym charakterem i prawdopodobnie przypadnie do gustu tym, którzy cenią dojrzałe, kobiece kompozycje. To zapach, do którego wracam, gdy nie mogę zdecydować, co chciałbym nosić.