recenzji
Mój zapach charakterystyczny
81 recenzji
Idealny zapach, aby oddać hołd niesamowitej aktorce Giulietcie Masinie. Przypomina mi mydło, które można znaleźć na blacie umywalki dojrzałej, eleganckiej kobiety. Takie, które jest wyrzeźbione w jakiś skomplikowany kwiat. To zapach dla kobiety, która czuje się dobrze we własnej skórze. Nie jest osobą, która podąża za trendami lub stara się zbytnio zwrócić na siebie uwagę. Naprawdę dobrze skomponowany, ale jeśli mam być szczery, to trochę za krótko się utrzymuje. *Zobacz Le Strada lub Noce Cabirii.
Ten zapach ma taką skromną, uprzejmą, pocieszającą i uspokajającą jakość. Promieniuje niewinnością i czystymi intencjami. Czuję go jak osobę. Jest czysty i wyraźny, a jednocześnie utrzymuje się na mojej skórze niesamowicie długo. Minęło 12 godzin, pełny dzień pracy i prysznic, a ja wciąż czuję go na moim nagim ramieniu. Naprawdę, naprawdę dobrze zrobione.
A+ za oryginalność butelki. To jedyna rzecz, za którą mogę się opowiedzieć. To pachnie jak teleewangelista z lat 80-tych, który zostaje przyłapany na zdradzie żony z aktorką z telenoweli. Może jak magik na twojej imprezie urodzinowej (też z lat 80-tych), który flirtuje z twoją mamą. Głośne, pikantne, bursztynowe, pudrowe, pełne atak na nowoczesne społeczeństwo. Gdyby ktoś nosił to w pracy, próbowałbym pracować w innej części sklepu.
Spryskałem kartę, wyszedłem ze sklepu, poczułem zapach około 30 sekund później, wróciłem z powrotem, aby zapisać nazwę, ponieważ zapomniałem, co to znaczy rzeczywistość, gdy moje gruczoły węchowe zostały objęte przez anioła. Ciepły, miękki, czysty, kojący, zdecydowanie wart dodania do twojej kolekcji. Chcę czuć ten zapach każdego dnia mojego życia. AKTUALIZACJA: ponownie odwiedziłem sklep, spryskałem więcej na kartę, nie podobało mi się tak bardzo. AKTUALIZACJA 2: Nie unisex, niezbyt ekscytujący. Jeśli złapałeś lekki zapach w powietrzu, tak… tak. Jest świetny. Użyłem jednego spryskania na rękawie/nadgarstku i utrzymuje się na tkaninie przez dni. Teraz również wiem, dlaczego moja żona nie lubi nosić Glossier You. Z bliska dla noszącego nie jest zbyt ekscytujący ani interesujący. W powietrzu jednak, na kimś innym (z odpowiednią chemią), jest naprawdę piękny.
Uwielbiam, gdy moja żona nosi ten zapach. Myślę, że jego największym osiągnięciem jest to, że potrafi dobrze się projektować i długo utrzymywać, nie będąc przy tym duszącym, pudrowym, bursztynowym ani słodkim. To ciepły kwiatowy zapach, który sprawia, że czuję się przyjemnie w środku. Jest bardzo czysty, delikatny i uwodzicielski.
Jedna z moich ulubionych, którą nosi moja żona. Dobrze skomponowana i złożona. Ciepła i jednocześnie świeża. Czysta, ciepła cytrusowo-kwiatowa. Taka, która zachęca do zbliżenia się. Nic przesłodzonego ani mdlącego. Chciałbym, żeby butelka była większa, solidniejsza i miała zakrętkę.
BARDZO KOCHAM ten zapach na mojej żonie. Przyciąga mnie swoim ciepłym, kwiatowym, owocowym urokiem. To zapach, który wchodzi do nosa i obniża ciśnienie krwi. Nic słodkiego ani mdłego tutaj nie ma. To zapach, który zatrzymujesz się, aby go poczuć. Tylko żałuję, że nie jest sprzedawany w większej butelce z zakrętką.
Piękna butelka. Tylko żałuję, że bardziej podoba mi się zapach. Nie jest zły, po prostu nie kocham pierwszych 20 minut. Zaczyna się trochę ostro, a nuty jałowca/sosny nie wydają się zbyt naturalne. Wyobraź sobie, że akord sosnowy zachowuje się bardziej jak akord fiołka/irysa. Po pewnym czasie jest właśnie tak. Jest miły, ale to prawdopodobnie mój najmniej ulubiony zapach w mojej kolekcji. O wiele bardziej wolę nuty sosny w czymś takim jak Agua Brava. Kwiaty w tym zapachu to to, co go ratuje. Butelka to powód, dla którego będę go trzymał i dam mu szansę na macerację. Wszyscy w pracy go uwielbiają. Moja żona nie jest fanką, więc prawdopodobnie go sprzedam i spróbuję czegoś innego. AKTUALIZACJA: Sprzedałem go komuś, z kim pracuję. Świetnie pachnie w powietrzu. Użyłem pieniędzy, aby kupić... gryzie wargę dwa kolejne zakupy w ciemno. Aktualizacja: Zakupy w ciemno też były nietrafione. Też je sprzedałem. Po tym następne 2 zakupy w ciemno za pieniądze, które dostałem ze sprzedaży TYCH były absolutną perfekcją. (Sprzedałem Oscar De La Renta Pour Lui i Sung Homme, a kupiłem i ZAKOCHAŁEM SIĘ w Lapidus Pour Homme i Tous 1920 EDP the Origin)
To był pierwszy zapach typu irys, który kiedykolwiek poczułem w wodzie toaletowej. Nie mogłem się nadziwić, że ktoś chciałby pachnieć jak kosmetyk, nie mówiąc już o mężczyźnie. Teraz to rozumiem, ta kremowa, woskowa nuta irysa to coś, co mi się spodobało, ale nie na tyle, bym chciał ją nosić. Dla mojego nosa jest to trochę puste w zapachu. Jest inny i unikalny, ale nie odpowiada mojemu gustowi.
Nie jest to dokładnie ogromna zmiana w stosunku do oryginału, ale z pewnością jest wart swojej ceny. Jak dojrzały starszy brat Encre Noire, który odwozi go na koncert punk rockowy, a sam idzie do biblioteki na uniwersytecie, aby poczytać. Piękna butelka i zapach, które znacznie przewyższają swoją wartość w stosunku do ceny. Ciepły, męski, pikantny i wyrafinowany. Doskonały na formalne okazje. Jak stara, przestarzała kościół w środku lasu, pełna wypolerowanego mahoniu z utrzymującym się zapachem kadzidła. Bardziej złożony i oryginalny niż cokolwiek, co prawdopodobnie znajdziesz w domu towarowym. Nie noś tego, ponieważ chcesz komplementów, noś to, ponieważ to jest sztuka. To wizja mistrza perfumiarstwa. To nowoczesna historia. Ogólnie rzecz biorąc, bardziej zsocjalizowana wersja oryginału, ale oryginał wciąż wytyczał nowe szlaki w społeczności i zasługuje na twój szacunek! 10/10