recenzji
Mój zapach charakterystyczny
252 recenzje
Kiedy spróbowałam Brit po raz pierwszy, od razu się w nim zakochałam. Dominują tu nuty gruszki, migdałów i wanilii. To bardzo klasyczny, kremowy, kobiecy zapach, który sprawdzi się zarówno na dzień, jak i na noc. Nieco mocny, dlatego rozsądnie jest nie spryskiwać się zbyt dużą ilością. Wersja EDT utrzymuje się dość długo. Rozumiem, dlaczego ten zapach jest nadal dostępny i powiedziałbym, że można go bezpiecznie kupić w ciemno, jeśli ktoś lubi nosić słodkie zapachy.
Eau de Charlotte to przyjemny, lekki zapach gourmand, naprawdę czuć, że został wyprodukowany w 1982 roku, ma ten staroświecki akcent, szczególnie w otwarciu. W górnych nutach wyczuwam mieszankę lilii i konwalii, która wydaje się dość mocna, ale po kilku minutach zanika. Następnie przechodzi w lekki i pudrowy zapach, w którym dominuje świeży / maślany rodzaj kakao i powiew jagód. Nie ma tak naprawdę czegoś "słodkiego", chociaż w nucie bazy jest wanilia. Na sucho opisałbym go jako świeży kwiatowo-kakaowy zapach. Bardzo przyjemny w noszeniu. Trwałość jest trochę smutna, może wersja EDP ma lepszą trwałość.
Szanuję Rene Lalique za jego kreacje, naprawdę podziwiam jego prace i uwielbiam większość ich zapachów. Perles to pierwszy zapach szyprowy, który do tej pory wypróbowałem. Jak większość osób wspomniała wcześniej, jest to bardzo pieprzny, suchy, ale dla mnie głównie drzewny zapach. Nie ma tu silnych nut kwiatowych czy słodkich. Generalnie sprawia wrażenie suchego i zimnego zapachu. Dlatego uważam, że są to dobre perfumy dla osób, które nie lubią owocowych, kwiatowych, wodnych lub ciężkich, ciepłych zapachów. Są to jednak wszystkie cechy, które preferuję w zapachu, dlatego musiałem go oddać, po prostu nie działał dla mnie. Flakon EDP wykonany jest z matowego szkła, bardzo ładny wygląd.