recenzji
1.9k recenzji
Karty na stół, od razu mówiąc o Quercia... To naprawdę, naprawdę dobry zapach. Nie tylko trzyma się sprawdzonych pomysłów, ale ma też zaskakującą głębię i jakość, które podnoszą go na wyższy poziom. Otwiera się charakterystyczną świeżością AdP, petitgrain/cytrusami/werbeną, ale od razu daje znać, że to zapach drzewny, z ziemistymi tonami i dużą ilością mchu dębowego, co nadaje mu wspaniałą męskość. Jak na razie wszystko jest dość proste, ale jakość drzewnej bazy naprawdę utrzymuje się przez cały czas, te limonkowe nuty głowy utrzymują się dobrze w fazie dry down, a w sercu tego zapachu znajdują się kardamon i geranium, co nadaje mu włoski klimat. Najbardziej zaskakującą rzeczą dla mnie jest bardzo głęboki dry down po wielu godzinach... są tam delikatne nuty wanilii, które zakładam, że pochodzą z fasoli tonka. Wielowarstwowy, błyszczący, mocny i długotrwały, ale nie inwazyjny... Jestem całkowicie przekonany do tego wspaniałego zapachu typu Chypre, Bravo Acqua Di Parma.
Mam dwa zdania na temat tego zapachu. Z jednej strony uwielbiam otwarcie, głębię, czystą jakość i ogólnie bliskowschodni klimat tego zapachu. Jednak jest to jedna z rzeczy, których nie lubię... jest natrętna... inwazyjna, nawet silna, ciężka projekcja i nieubłagany zapach, który mogę znieść tylko przez krótki czas bez zmęczenia nosa. To jest problem z wieloma olejkami i attarami UAE, które posiadam, zbyt mocno uderzają. Mam też pewien problem z określeniem tego zapachu jako santal... sugeruje to drzewo sandałowe, które wyraźnie jest w składzie i może nawet nieco ratować ten zapach, ale to bez wątpienia oud. Oud jest głośny, dumny i ma ten ostry, tępy charakter, który przypomniał mi konkretnie AdP oud calonia, zapach, który trochę mi się podoba, ale w rzeczywistości oddałem go przyjacielowi z tych samych powodów, dla których nie mogłem go nosić. Jeśli chodzi o kompozycję Guerlain, tutaj oud, piżmo, róża, cytrusy i żywice są traktowane absolutnie perfekcyjnie i połączone z dużo większą miłością, tworząc gładszy, znacznie mniej toporny i bardziej zaokrąglony zapach. Podoba mi się, uważam, że jest genialny i nie mogłem się powstrzymać od wąchania go przez długi czas noszenia, ale dla mnie staje się trochę za dużo. To tylko osobiste preferencje, ponieważ jestem zdumiony otwarciem i mocą oudu oraz starannie dopracowanymi nutami otaczającymi. Kolejny oszałamiający zapach od Guerlain, ale zdecydowanie jeden dla nieapologetycznych miłośników oudu. Aktualizacja: Głębokie, głębokie, głębokie wysychanie (około tygodnia później na moim rękawie płaszcza i karcie próbki) i jestem absolutnie zdumiony zapachem. Nie tylko dlatego, że wciąż tam jest, ale dlatego, że jest ciepły, miękki, złożony i naprawdę wyjątkowy. Nie jest to tylko ślad bazy, jest głównie oud i miękkie drzewo sandałowe, ale nawet subtelne nuty serca wciąż pozostają. Co najważniejsze, wcale nie jest ostry. Może to jest klucz do posiadania tego zapachu? Spryskaj nim ubrania, które zamierzasz nosić przez kilka tygodni.
Muszę powiedzieć, że uważam, iż jest to całkiem dobra kompozycja zapachowa. Otwarcie jest przyjemne, interesujące, czyste i pasujące do nazwy nowoczesna skóra... prawdopodobnie bardziej nowoczesne niż skórzane. Ma pudrową nutę skórzaną, która jest znacznie subtelniejsza i coś, co można znaleźć w bardziej kobiecej i lżejszej kompozycji. Główne nuty to bazylia i geranium, co mi odpowiada, ponieważ jest złagodzone męskim akcentem z nuty mchu dębowego. To właściwie wszystko. Zdecydowanie ładnie się rozwija i przypomina mi trochę Tom Ford for Men; jeśli będzie dostępny w dużej zniżce za kilka miesięcy, to z pewnością rozważę dodanie go do mojej kolekcji, ponieważ to dla mnie noszalny zapach.
To przyzwoity zapach i nie mówię tego tylko dlatego, że zazwyczaj cieszę się ze wszystkiego, co związane z Penhaligon's, naprawdę tak jest. Zaczyna się nowym podejściem, co jest typowe dla tej marki, złożone, ale stonowane, a oprócz owocowych nut głowy i ogólnej natury tytoniu/Tonki, to coś, z czym wcześniej się nie spotkałem. Jednak po pierwszych kilku minutach osiada i całkowicie zmienia się w miodowy, bardziej pudrowy, ale ostatecznie ten sam zapach co TF Tobacco Vanille. Nie mam z tym problemu, a tym bardziej z dwóch powodów: nie jest dokładnie taki sam i ma inne otwarcie oraz drydown, do którego za chwilę przejdziemy. Problem polega na tym, czy ogólnie jest to lepszy zapach niż TV? Nie sądzę. Nie ma tej samej siły, chociaż trwałość była doskonała, trzeba przyznać. Drydown był znacznie bardziej Tonka i słodszy, bardziej zabawny waniliowy niż Tom Ford. Podsumowując, interesujące otwarcie, które wprowadza w błąd, myśląc, że to nie klon TV, potem serce to JEST TV, a następnie drydown przypomina, że to nie to samo, z bardziej miękkimi, wyrafinowanymi tonami. Dobre staranie, warto spróbować, ale nie zamierzam go kupować.
Dla mnie idealny akord ma pewne „strefy Złotowłosej”, w których działa, a ta wersja może być po prostu zbyt dużym odejściem. Oto historia mojej opinii na temat Ideal i jego flankersów: nie podobał mi się oryginał, uznałem go za rozczarowujący, słodki śmieć. Potem EDP, czyli głębsza wersja, z jakiegoś dziwnego powodu całkiem mi się spodobała, mimo że była prawdopodobnie słodsza i jeszcze bardziej odpychająca, ale czasami to kwestia... jeśli już tam idziesz, to lepiej iść na całość. Następnie ostatecznym szczytem był Ideal Cologne, który połączył oryginalny akord z bardziej świeżymi nutami, bardzo mi się podobał, kupiłem go i właściwie często noszę. Ideal Sport wciąż ma niejasne przebłyski migdałowej bazy, ale są one teraz znacznie bardziej odległe, a nuty głowy i główny klimat to coś ogólnego, wodnego. Uważam to za nudne, ale nie nieprzyjemne, jest świeże, a po wyschnięciu pachnie nieco ciekawiej niż setki wodnych zapachów, ponieważ ma to Idealowe pochodzenie. Czy to coś, co mnie interesuje? Niezbyt, chociaż trwałość była całkiem dobra. Aktualizacja: Nie mogę uwierzyć, że byłem tak obojętny wobec tego zapachu, po ponownym spróbowaniu to naprawdę świetnie zrealizowany zapach wodny. To klasa sama w sobie, przypomina mi trochę amazingreen, klasyczne zapachy typu cologne, nowoczesne wodne i odrobinę gourmandowej bazy oryginału. Naprawdę mi się podoba.
Mogłem napisać albo bardzo długą recenzję, albo super krótką, ponieważ nie jest to proste, ale z drugiej strony jest... Zobaczmy, jak to wyjdzie. Otwarcie było zaskoczeniem, znacznie bardziej męskie i ziemiste, niż się spodziewałem, ale z nowoczesnym, ogólnym poczuciem czystości i świeżości, które utrzymuje L'Insoumis w aktualności. Ale czy "aktualność" to naprawdę to, czego chcemy od perfum? Osobiście chciałbym, aby nawiązywały do potęg lat 80-tych lub klasycznych fougère, najwyższy czas, aby miały renesans w mainstreamie. Lalique trochę to robi, ale również w pewnym stopniu nie spełnia oczekiwań. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam tę markę, nie do końca podążają za mainstreamem i myślę, że unikają tego, będąc eleganckimi, powściągliwymi i zgodnymi z estetyką marki. Mówiąc to, nie sądzę, aby mieli jakiekolwiek prawdziwe arcydzieła w swoim repertuarze. O, właśnie czytam kilka porównań do Sauvage, pod względem stylu... Nie całkowicie się nie zgadzam, ale zapachowo to nic podobnego... Czy może być tu nuta ambroxanu?... Powiedziałbym, że tak, ale jest niska w mieszance i prawdopodobnie to inne elementy Sauvage przypominają ludziom o tym zapachu. Styl jest bardzo w duchu Sauvage lub nawet Aventusa, świeży owocowy początek i dymna, ziemista baza, klasyczne połączenie dla mężczyzn. Szałwia muszkatołowa, wetiwer, pieprz i wszystko to spiskuje, aby stworzyć czysty, nowoczesny, a jednocześnie ziemisty napar. Nuta, którą wyczuwam wyraźnie, to paczuli od początku do końca, a z tą szałwią muszkatołową to odpowiednia równowaga męskiego brudu i nowoczesnej, pudrowej czystości. To zapach na linie balansującej. Jego starannie wymierzony styl łatwo można pomylić z czymś banalnym, ale kiedy masz do czynienia z wystarczającą ilością zapachów, potrafisz odróżnić to, co jest przypadkowe lub podążające za modą, od tego, co jest zamierzone, a L'Insoumis należy do tej drugiej kategorii. Podobało mi się i uznałem go za bardzo noszalny, jego trwałość była całkiem dobra, subtelna, ale obecna, a butelka wygląda ładnie. Ogólnie rzecz biorąc, cieszę się, że kupiłem go w ciemno.
Uwielbiam być zapachowym maniakiem i to przez dni takie jak ten, kiedy tak łatwo można się zniechęcić nowymi wydaniami, że wydaję zawiedziony westchnienie na sam widok jednego z nich, szczególnie flankera przyzwoitego oryginału, który wyszedł zaledwie rok temu. Naprawdę podobał mi się Horizon i na jego premierę zdobyłem kilka próbek, solidna rzecz, ale nie skłoniła mnie do zakupu, ta intensywna wersja to zupełnie inna historia. W każdym razie... ten zapach jest naprawdę bardzo dobry, bez szorstkich krawędzi, po prostu miły, noszalny i dobrze skomponowany. Grejpfrut w otwarciu jest ostry i całkowicie kontrastuje z nowoczesnym, męskim sercem/bazą z nutami skórzanymi, ziołowymi i drzewnymi. To zupełnie inne odczucie niż oryginał, ponieważ bez wątpienia jest to orientalny zapach, ale wciąż ma odcienie cytrusów/drzewa/imbiru z Horizon, nie będąc jedynie intensywną wersją. Różnica między tym a wieloma nowymi wydaniami, które ostatecznie mi się podobają, polega na tym, że od razu poczułem, czego mogę się spodziewać po Horizon Intense, ale wciąż było to całkowicie nietypowe. Wydajność była w porządku do dobrej i naprawdę nie mogłem prosić o więcej. Chcę butelkę. Brawo Davidoff za to, że nie zrujnowali, ale zbudowali na dziedzictwie pierwszego zapachu.
To po prostu oszałamiający perfum i kolejny ogromny hit od domu Robert Piguet. Otwarcie jest podobne do wielu ultra drzewnych, lekko wilgotnych, ale niezwykle złożonych kreacji oud, i jeśli to myślisz, że dostaniesz, to w porządku. Dobrze, więc gdzie jest ta część delice? Musisz być cierpliwy, aby zostać nagrodzonym, zwłaszcza z mylącym otwarciem, nie spodziewając się, że uderzy cię wspaniała natura gourmand. Żywiczny, słodki, ziemisty, ale delikatny przez cały czas, z pewnością dostaje mój głos.
Jestem wielkim fanem owocowych zapachów jak ten, zwłaszcza gdy nie pachnie tanio, a ten dla mnie kosztuje milion dolarów. Mimo że nie mam oporów przed noszeniem czegokolwiek, mam swoje granice i uważam, że Moonlight in Heaven jest niezwykle efemeryczny i byłoby mi niemożliwe go nosić. Przy okazji, moja dziewczyna uważała go za nudny, ale co ona wie, prawda?... jej osąd i gust są wyraźnie wadliwe. ;) W każdym razie... Otwarcie serwuje ostry grejpfrut i tropikalny koktajl z guawy, mango, który przez to przebiega. Później łagodnieje dla mnie do mniej egzotycznej mandarynki, ale wciąż piękne, długo utrzymujące się owocowe nuty głowy, o to mi chodzi. To nie jest kwiatowy zapach, ale powiedziałbym, że jest tu jaśmin lub kwiat tiare lub coś, co podnosi całość, a także waniliowo/drzewna/muszkowa baza... Jestem pewien, że dzieje się tu więcej, ponieważ to więcej niż suma jego części. Ten zapach nie brzmi jak wiele, a jestem pewien, że istnieją miliony podobnych zapachów, ale przemówił do mnie... Może to różowy pieprz? (Uwielbiam jego zapach) ma klasę i lekką świeżość, ale także jakość, którą się cieszyłem. Kupiłbym go dla mojej drugiej połówki, ale może najpierw będę musiał ją wymienić. :)
Akceptowalny, lubiany i całkowicie funkcjonalny zapach wodny. Można by tak powiedzieć o każdej linii, ale czy BVLGARI naprawdę muszą ciągle produkować te flankery AQVA? Myślę, że robią to, ponieważ to szczególnie ikoniczna i fajna butelka, chociaż może to być nieco cyniczne, a żeby być sprawiedliwym, są znacznie gorsi przestępcy, na których można by się czepiać. Ma w sobie morską algę i słoność AQVA z odrobiną nowoczesności, co tworzy lekko pochodny, 'niebieski' zapach. Muszę powiedzieć, że głębokość tego konkretnego odcienia jest bardzo ładna (tak, nie mówię w przenośni, dosłownie kolor butelki). Nie wspominając o tym, że jestem pierwszym, który narzeka, gdy flankery odbiegają zbyt daleko od oryginału (patrz AQVA Amara), ale gdy sprzedają martwego konia z tym akordem Ocean, zaczynam się zastanawiać dlaczego? Moim zdaniem oryginalna AQVA i wersja Marine są doskonałe i należą do najlepszych zapachów wodnych, jakie kiedykolwiek stworzono, te flankery są trudnymi albumami po przełomowym. Więc mówię, czy BVLGARI powinno się poddać? Cóż, nie, ale jestem pewien, że są nowe ścieżki do odkrycia, to wszystko. Tylko taka myśl... Jeśli BVLGARI wypuści więcej flankerów i upiera się przy zachowaniu morskiego klimatu, czy mogę zaproponować ciemną, mroczną wersję, wciąż słoną i wodną, ale z naprawdę ciężkimi drzewami lub kadzidłem czy czymś? Butelka przechodzi od głębokiego granatu do praktycznie czarnego i nazwijmy to BVLGARI AQVA ABYSS (TM) (chcę uznania za ten pomysł, jeśli są jakiekolwiek kreatywne osoby z BVLGARI gotowe ukraść ten pomysł)