recenzji
1.9k recenzji
Kto by pomyślał, ale ten flanker jest niesamowity! Naprawdę! Jestem obojętny wobec oryginalnego L'Homme, lubię La Nuit i wersję parfum oraz okropną wersję Sport, ale myślę, że ten może być moim ulubionym. Naprawdę przywołuje lodowatą świeżość, pikantny, mentolowy, cytrusowy jest dość łatwy w tworzeniu tego uczucia, zanim wyschnie do bardziej znanego akordu La Nuit de L'Homme. Ciepły, drzewny, czysty mydlany kardamon i owoce. Podoba mi się to... to ta sama metoda wprowadzania jaśniejszego, świeższego elementu do już zwycięskiej formuły. Jednak tak naprawdę tylko otwarcie jest znacznie inne, więc nie mogłem w tej chwili uzasadnić zakupu. Mimo to byłem mile zaskoczony tym zapachem.
Cały sens marki Clive Christian (wszystko, nie tylko zapachy) polega na tym, że nie przejmują się konsumentami, którzy narzekają na bogactwo i ceny, ponieważ nie jesteś ich docelowym rynkiem. Z pewnością nie stać mnie na te rzeczy i nawet gdybym był multimilionerem, czy bym je kupił?... cóż, nie, ale dla tych, którzy to robią, to w porządku. Jestem pierwszym, który gardzi wulgarnymi, inkrustowanymi błyskotkami dla bogatych kretynów, aby pokazać, jak bardzo są bogaci, ale nie sądzę, żeby tak było w tym przypadku. Może po prostu mam różowe spojrzenie na CC jako firmę, ale bronię tego, co jest sprzedawane. Nie sądzę, żeby kogokolwiek oszukiwali, że sok jest wart 147 G-birdów, to oczywiście flakon, który moim zdaniem wygląda całkiem fajnie. Jeśli masz obawy co do ceny, nie możesz sobie na to pozwolić. Trzy wiwaty dla bogactwa i dekadenckiego nadmiaru!!!
Nie jestem pewien, na ile będzie to dla mnie noszalne, ale naprawdę byłem pod wrażeniem tej kompozycji. Naprawdę nie wąchałem niczego podobnego do tego cudownego owocowego / jagodowego / cytrusowego otwarcia, a następnie eksplozji kwiatów, których nie mogę nawet zacząć kategoryzować (przynajmniej na początku) Myślę, że to głównie piwonia i róża TBH, ale nie jestem ekspertem. Następnie kadzidło, piżmo, paczula i mój ulubiony szafran - to prawdziwy rynek nut z klasą! Drydown to delikatny zamsz, skóra, talk, który pozostaje kwiatowy i podnoszący na duchu i dobrze współgra z nutą szafranu. Myślę, że L'Olympia Music hall to zdecydowanie zapach unisex, ale do jego noszenia potrzebny byłby mężczyzna odważniejszy ode mnie, a ja nosiłabym prawie wszystko! Nie jest kobiecy, tylko bardzo odważny. Dobra trwałość i projekcja to wspaniałe dzieło Gerarda Ghislaina (kogoś, kogo nie mogę powiedzieć, że znam), naprawdę innowacyjne rzeczy. Miłośnicy zapachów muszą włożyć nos w tę miłość lub nienawiść, która ożywi twoje uznanie dla zapachu.
Ten zapach jest absolutnie BANGIN'!!! Bardzo żałuję, że podczas ostatniej podróży do Francji nie kupiłem tego zapachu, jest wspaniały i wyróżnia się na tle innych. Powiem szczerze, że zazwyczaj nie jestem fanem immortelle i zdecydowanie wyczuwam coś z tego tutaj, kwiatowego, ale słodkiego i karmelizowanego, ale w tym kontekście jest to atrakcyjne. Prawdopodobnie dlatego, że 1740 to ciężka męska bomba skóry, paczuli i żywicy, która całkowicie do mnie przemawia. Idealna mieszanka ciężkiego odpustu i czegoś bardziej zwierzęcego i brudnego. Jest to bogaty, oldskulowy zapach z surową mocą pikantnej skóry, orzeźwiającym labdanum (które uwielbiam), a nawet nutą wanilii wykrytą na finiszu. Dodaje to słodyczy i sprawia, że całość nabiera gorzkiego, klonowego klimatu. Uwielbiam 1740, mocny na skórze, dobrze projekcyjny i trwały przez wieki, moja kolekcja woła o ten zapach.
Spóźniłem się na tę imprezę. Niektóre z moich recenzji powstają długo po pierwszym wypróbowaniu zapachu, ale niektóre klasyki mnie omijają. To był zapach, który pamiętam z lat 90-tych, ale nie widziałem go w sprzedaży od lat i pomyślałem, że został wycofany, jednak niedawno znalazłem go do ponownego odwiedzenia. To prawdziwy klasyk. Tsar dla mnie nadal ma autentyczny aromatyczny charakter, świetne świeże soczyste / cytrusowe otwarcie, potem mech, skóra, lawenda i odrobina dymu. Gdy się uspokoi, wysuwają się na pierwszy plan zielone aldehydy z otwarcia i cudowna żywiczna sosna. Złożony, piękny, męski i być może nieco przestarzały, ale ten rodzaj zapachu jest dla mnie smaczniejszy niż na przykład VC&A Pour Homme. Drydown jest delikatnie dymny, sandałowiec/sosna/skóra, jak sądzę? Lawenda i sosna nadają tym perfumom spokojny, kojący charakter, który mógłby być dość mocnym męskim romansem. Warte ponownego odwiedzenia, przyjemna mocna kiszonka przez pierwsze kilka godzin, a następnie ładnie zanika do przyzwoitej trwałości. Nie ma tu czego nie lubić, jeśli jesteś fanem klasyki.
Muszę powiedzieć, że pomimo braku kreacji, o który można by oskarżyć tę linię, ogólnie je lubię. Fakt, że ten jest zupełnie inny i być może jest moim ulubionym, mówi wiele. Ma cudownie jasne i dokładne otwarcie typu cytrusowego i owocowo-jagodowego. Potem trochę liściastej zieleni i baza z paczuli. To nie wszystko, co mogę o nim powiedzieć, są tam ślady drewna i żywicy, a nawet kadzidła, ale bardzo małe. Tworzy to długotrwały i interesujący owocowy zapach, którego więcej wyczuwa się w fazie wytrawnej. Naprawdę mi się podobał.
Nic dziwnego, że i ten zapach ma żywiczny, drzewny, oudowy akord Black afgano, być może z nutą korzennego drewna z Duro i magii z Pardon? Dobrze i prawdziwie wydeptana ścieżka, niektórzy mogą powiedzieć, że zdeptana, ale ja mówię... Uwielbiam to! Jest ziemisty, tytoniowy, może trochę paczuli? Jest natychmiast rozpoznawalny ze względu na podobieństwa do wielu prac Gaultieriego... ale nie jestem tym przejęty, nie sprawia, że chcę go bardziej niż te, o których wspomniałem. Myślę, że gdybyś miał Black Afgano i Pardon, Duro itp... czy naprawdę potrzebowałbyś tego? Podejrzewam, że nie. Warto powąchać, jeśli jesteś fanem Nasomatto.
Głęboka, głęboka, dżemowa, ciemna róża! Choć róża jest tu dominująca, przysiągłbym, że z tyłu wyczuwalna jest nuta oudu lub czegoś drzewnego... może to tylko moja wyobraźnia po wszystkich zapachach oudu i róż, które wąchałem. Nie popełnij błędu, to uosobienie tureckich róż, ale nie jest to coś, co bym nosił, ponieważ jest zbyt różowe dla tego pana. Wydajność i moc tego soku jest naprawdę oszałamiająca.
Czy ktoś tutaj faktycznie próbował tego zapachu? Cóż, ja próbowałem i "naturalnie" lub nie, niezależnie od tego, czy myślałem, że kocham zarówno "zwierzęcą" ambrę (ambrę), jak i "kamienną" ambrę (fantazyjny akord żywiczny), ale muszę powiedzieć, że nie byłem jej największym fanem. Byłem podekscytowany, aby go wypróbować, ponieważ Ambre nuit od Dior jest jednym z moich ulubionych zapachów wszechczasów i najwyraźniej również zawiera ambrę. Wąchałem surową ambrę i chociaż jest trochę dziwna, ma wspaniałe właściwości. Ten zapach nie jest słodki, ani nie ma wielopłaszczyznowego uroku, jest po prostu bardzo mocny, dość piżmowy i prawie leczniczy dla mojego nosa. Myślę, że będę musiał spróbować go ponownie, ale pierwsze wrażenia nie były pozytywne.
Wow! Te Dior Exilir z pewnością wywołały dyskusję. Ja jednak nie zamierzam się w nią zagłębiać. Syntetyczne czy nie, piżmo w tym zapachu jest okropne! Dusząco mocne i po prostu funky! Może to tylko mój gust, ale jedyne, które naprawdę podobały mi się w tej kolekcji, to Oud i na siłę Róża. Cokolwiek tu się dzieje, jest dziwne.