recenzji
1.9k recenzji
To nie jest moja zwykła filiżanka herbaty, to super kwiatowy zapach dla ludzi, którzy kochają takie rzeczy i wiesz co? Ku mojemu zaskoczeniu ja też potrafię go docenić. Otwarcie to naturalnie piżmowy zapach, który jest dla mnie zbyt zniechęcający, ale nadal krzyczy jakością. Moja mama często trzyma hiacynty w domu, gdy ma problemy z kanalizacją, mając nadzieję, że ostry zapach to zamaskuje, ale myślę, że to tylko łączy i pogarsza sprawę! Zawsze pachną bardzo "mokro" i mają słodko-gorzki bukiet, który nie jest całkowicie nieprzyjemny, ale balansuje na krawędzi. Początkowo jest tu również spora dawka zielonych nut, dostarczanych przez galbanum, a ta wilgotność i piżmowy naturalny kwiat jest zarówno podkreślany, jak i równoważony przez pudrowego irysa. Plusem jest to, że trwałość jest naprawdę dobra i dobrze sprawdza się na mojej skórze. Spryskałem nim również kartkę i czułem go wyraźnie nawet tydzień później. Byłem zaskoczony, jak bardzo mi się podobał, ale otwarcie i zapachy takie jak ten po prostu nie są moją filiżanką herbaty. Jeśli jesteś miłośnikiem kwiatów, myślę, że to kolejna świetna kompozycja i warto ją sprawdzić.
Ten zapach to dla mnie kolejny zakup w ciemno, a zaintrygował mnie na tyle, że sięgnąłem po niego i po oryginał ze względu na ciągłe wzmianki na tej stronie. Nie mogę uwierzyć, że herbata nie jest wymieniona wśród nut tutaj, ponieważ Him jest oczywistym dzwonkiem dla GPH II. Z wyjątkiem około 15 sekund otwarcia, równie dobrze może to być ten sam zapach... ale może nano-cieplejszy. Od razu jednak otwiera się jako bardzo gorący, pikantny bursztyn, bardziej w kierunku bomby przyprawowej V&R z wyraźnym cynamonem i fasolą tonka. To ustępuje, aby odkryć świeższe nuty fiołka i herbaty, które nadają mu bardziej wytrawny, łagodny, metaliczny i drzewny charakter. Podobnie jak Gucci, ten zapach zawsze utrzymuje całą tę pikantność z tyłu, stając się ostatecznie bardzo stonowanym tematem. Osobiście uwielbiam ten zapach, ale jestem trochę rozczarowany jego podobieństwem. Z drugiej strony nie ma zbyt wielu naśladowców tego typu zapachów, więc ciesz się, jeśli trudno ci znaleźć GPH II (i odwrotnie). Aktualizacja: Po prawidłowym noszeniu tego zapachu wydedukowałem, że rzeczywiście istnieje różnica między nim a GPH II. Jest cięższy i bardziej orientalny, cieplejszy i słodszy z mniej gorzką powściągliwością niż Gucci. Powiedziałbym, że warto mieć oba do dyspozycji. Projekcja i trwałość jak na razie działają dobrze. Re:Aktualizacja: Próbowałem tego obok siebie z GPH II ostatniej nocy i tak jak podejrzewałem, chociaż podobne, wcale nie są martwymi dzwonkami. Gucci jest chłodniejszy, świeższy, bardziej piżmowy, mniej słodki, bardziej zdystansowany, podczas gdy HiM jest cieplejszy, przytulniejszy i gęstszy. W rzeczywistości dał mi aspekty jeszcze innego seksownego, pikantnego zapachu Lancome Hypnose.
Wow! Nie mogę uwierzyć, że do tej pory nie wypróbowałem tego zapachu i musiałem zrobić coś, co wydawało mi się, że mam już za sobą (kupowanie w ciemno), aby to zrobić. Muszę przyznać, że choć przypomina kilka aromatów, które z przyjemnością mógłbym wymienić, HM for men jest na tyle wyjątkowy wśród zapachów tego typu, że ma status prawdziwego klasyka. Połączenie zdecydowanej czarnej porzeczki i ostrego cytrynowo-grejpfrutowego zapachu w otwarciu jest bardzo słodkie, tropikalne i dość syntetyczne, dając niemal galaretowaty zapach dziecka. Na szczęście mi się to podoba i szybko przechodzi w coś bardziej wyrafinowanego. Jeszcze w nutach głowy pojawia się nuta lawendy, a nawet wyczuwalny dotyk białych kwiatów, być może jaśminu i irysa, co razem tworzy interesujące otwarcie i serce. Nuta wytrawna to kremowa baza z bobu tonka, akcentami wanilii i białej czekolady. Naprawdę podoba mi się delikatne rozwinięcie tego zapachu w słodki i spokojny zapach skóry. Jedną rzeczą, co do której nie mogę się zdecydować, jest jakość lub wyrafinowanie tego soku? Z jednej strony wydaje się tani, ale z drugiej wciąż dość urzekający i nadający się do noszenia. Trwałość jest przeciętna, a projekcja zanika po pierwszej godzinie do przytulnego zapachu skóry. To był dobry zakup w ciemno i podejrzewam, że będę go nosić.
Napisałem tę recenzję wieki temu i dopiero teraz udało mi się ją opublikować... Myślę, że to mówi wszystko. Czy byłem zachwycony? Nie do końca, ponieważ bardziej przypomina pełne kadzidło/Avignon/Cardinal itp... z jasną, musującą nutą białego kadzidła. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam ten zapach, to wspaniała rzecz. Jest podobny do zapachów, o których wspomniałem powyżej, ale na tyle inny, że jest wyjątkowy, głębszy, dobrze zakorzeniony i mniej pływający. Z pewnością nie opisałbym go jako bursztynu i przypraw, bardziej odpowiedni jest złożony kościelny zapach kadzidła. Ma w sobie coś świeżego, podnoszącego na duchu, ale z cięższą drzewną bazą, która zapewnia mu dobrą trwałość. Otwarcie daje silniejsze poczucie drewna i żywic, może nie "bursztynu" (który kojarzy mi się z rozgrzewającym benzoinem / wanilią), ale czegoś ostrzejszego. Tak więc po raz kolejny Armani's prive range wziął tradycyjne perfumy w nieco innym kierunku i wyszedł z czymś, co jest lekko pochodne i bynajmniej nie "nowe", ale wciąż więcej niż warte posiadania.
Ten rodzaj mlecznego lawendowego fougere jest elegancki i uroczy, ale ostatecznie uważam go za trochę nudny. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak zachwycają się Caron Homme? Lawenda to piękny zapach, zwłaszcza gdy pachnie naturalnie, ale te perfumy są zdecydowanie zbyt liniowe i nie rozumiem porównań do nich. Na szczęście ta wycieczka od Creeda podąża bardziej śladami Invasion Barbare lub smaku nieba, po prostu pachnąc drogo i ciepło bez potrzeby ciężkości. Po pierwsze... wow! To może być nawet mój ulubiony zapach Creed pod względem pierwszego wrażenia... Aberdeen Lavender jest po prostu oszałamiający. Otwarcie jest wspaniałe, niemal dymna lawenda, która jest tak dobrze wyważona i ma nieco ciemniejszy urok, podobny do Dior Eau Noire. Jest to typowo dobrze zaprezentowany styl klasycznego fougere, ale ma elementy cytrusów / ziół / skóry / żywicy / wanilii / piżma, wszystko, ale zmieszane do perfekcji. Ulotne nuty bergamotki i cytryny szybko przechodzą w naturalną i niemal idealną lawendę. Lawenda i rozmaryn mają, ośmielę się powiedzieć, lekko miętową jakość na początku, co dodatkowo odświeża postępowanie. To natychmiast łączy się z miękką, ale głęboką, skórzaną nutą serca, która jest głównym tematem tych perfum. Szczerze mówiąc myślałem, że trwałość jest do bani, ponieważ szybko zanika i faktycznie zmienia się w bardzo stonowany zapach skóry, ale wciąż jest obecny. Baza okazuje się być czymś w rodzaju bursztynowej wanilii, wspierającej miękką skórę i ostatecznie trwałość nie jest zła. Nie mógłbym prosić o więcej niż zapach fougere z orientalną bazą, ta rzecz jest inteligentna i naprawdę mi się podoba. Myślę jednak, że jest to rodzaj zapachu, który większość uzna za w porządku i nic więcej, ale coś w lawendzie Aberdeen naprawdę do mnie przemawia. Nie jestem pewien, czy mogę to uzasadnić jako priorytet zakupu, ponieważ nie jest to potęga pod względem długowieczności lub projekcji, jednak te atrybuty nie zawsze są synonimem jakości, ponieważ to właśnie masz tutaj ... Zapach wysokiej jakości. Zdecydowanie uważam, że warto go powąchać, ponieważ byłem mile zaskoczony.
Właśnie oddałem próbkę na Boże Narodzenie mojej przyjaciółce i pomyślałem, że to skłoniło mnie do ponownego wypróbowania mojej próbki i pokochałem ją. Naprawdę świeże otwarcie wodnistego melona ze słodkimi kwiatami, jaśminem i magnolią. Zwykle pomyślałbym, że coś takiego jest ładne, ale ostatecznie kobiece, cienkie i pozbawione głębi i jakości, ale mówimy tu o Amouage i Maurice Roucel. Lekko ambrowa baza i wytrawne drzewo sandałowe mają klasę i dodają nieco ciepła temu, co bez niego jest świeżym i ulotnym zapachem. Nie zrozum mnie jednak źle, ale nie jest to coś, co nosiłbym na sobie i może te lasy wychodzą trochę bardziej na mojej skórze niż na kobiecej? Niemniej jednak, jeśli jesteś fanem lekko kwiatowych rzeczy, które są o krok wyżej pod względem trwałości i projekcji, to nie szukaj dalej.
Wciąż mam go tutaj jako "nie lubię" po krótkim flircie z pomysłem na niego kilka lat temu. Powodem, dla którego doszedłem do takiego wniosku, było to, że Joop Splash to syropowaty, syntetyczny, owocowy zapach, który mnie irytował, sposób, w jaki zwabił mnie na początku tylko po to, by zdać sobie sprawę, że ma wiele wad. Główną z nich jest trwałość, bardzo słaba i bez głębi ani nut bazowych, o których można by mówić, po prostu obrzydliwy i krótkotrwały, generyczny i ostatecznie tani akord. Muszę jednak zgodzić się z doskonałą recenzją poniżej od teadot... Jest coś, co początkowo podobało mi się w tym zapachu, mimo że jest to Joop i jako taki można go prawie odrzucić z ręki. Pamiętam, że jakiś czas temu oglądałem podły film dokumentalny o "Doggingu" (dla niewtajemniczonych lub Amerykanów to ludzie, którzy spotykają się na seks w miejscach publicznych, parkingach, postojach ciężarówek itp.) W każdym razie, jeden z zamaskowanych uczestników wywiadu powiedział, że przysięgał na "Lynx" (Axe) lub "Joop" (Homme prawdopodobnie?), ponieważ "To doprowadza kobiety do szaleństwa" Przykro mi, ale rodzaj "kobiet" (pfffft!), o których tutaj mówimy, nie jest dokładnie wybredny, sądząc po stanie deprawacji i jakości zaangażowanych mężczyzn i nie mogę powiedzieć, że całkowicie ufam ich osądowi na temat zapachu. W każdym razie... To właśnie ten rodzaj sigmy sprawia, że jestem jeszcze bardziej nieufny wobec Joopa, ale mimo to jest coś tak brzydkiego w tej marce, że chciałbym polubić przynajmniej jeden z ich zapachów w rodzaju guilty pleasure i Splash jest mi najbliższy. Górne nuty to dziwny, cukierkowo-owocowy, prawie tropikalny klimat na ogólnym podłożu pół-wodnego "blaha", ale prawie da się lubić. Butelka jest genialna, co daje mi nadzieję, że pewnego dnia Joop może faktycznie stworzyć w połowie przyzwoity zapach.
Ok, więc po zakupie mojego pierwszego (i podejrzewam, że ostatniego) zapachu Roja Dove nalegałem na zakup kilku 5 ml fiolek wypełnionych innymi zapachami, ponieważ wydałem tak dużo na Enigmę. Na szczęście w końcu je dostałem, jestem już dość zaznajomiony z Fetish i Danger, więc były to pozostałe dwa, które chciałem nosić prawidłowo i zrecenzować. To kolejny triumf! Szczerze mówiąc, choć moje ostatnie recenzje mogą mówić co innego, nie jestem cheerleaderką Roja Parfums. Jednemu jednak nie można zaprzeczyć, są one najwyższej jakości i transcendentalnie głębokie. Ten zapach ma klasyczną męską aromatyczną naturę, nie jest trwały, a cena jest dość głupia... ale nadal go uwielbiam. Z pewnością świadczy to o tym, jak dobrze pachnie ten zapach? Szybka wzmianka o nazwie... Wydaje się, że jest to temat podobnie prowokacyjnych przymiotników używanych w linii Roja, takich jak Scandal, fetysz itp... i muszę powiedzieć, że nie ma w tym nic skandalicznego. Zgadzam się, że nie może tego nazwać... "Dość generyczny męski zapach z przełomu lat 80/90, który jest bardzo przyjemny i dobrze wykonany", pomijając fakt, że nie byłby zbyt dynamiczny, nie pasowałby do butelki. Dla mnie ten zapach otwiera się charakterystyczną bergamotką i werbeną cytrynową, a następnie wkracza na świeże, pikantne ziołowe terytorium, które uwielbiam. Jest w nim owocowa ostrość i może nawet lekka nuta rabarbaru? Z pewnością jest tu labdanum i ciepło drewna, mchu dębowego i drzewa sandałowego... to genialne. Jest to zapach, który staje się coraz lepszy w miarę wysychania, z coraz większą ilością niuansów. Przyznam szczerze, że po aplikacji w ciągu pierwszych kilku minut popełniłem błąd, myśląc... tak, to jest coś standardowego. Niezbyt inspirujący, bardzo dobry męski i jak ekskluzywny Pasha de Cartier lub Ralph Lauren Safari. Potem rozwija się dalej i zdajesz sobie sprawę, że to o wiele więcej. Pamiętam, że widziałem recenzję wideo na Youtube z pytaniem... "Co to jest jakość? i czy można wyczuć różnicę, gdy użyto składników najlepszej jakości?". Cóż, to trafne pytanie i byłbym pierwszym, który przyznałby... może nie zawsze. Jest to jednak przypadek na korzyść takich marek jak Roja parfums i Xerjoff itp... gdzie w tym przypadku zdecydowanie można. Czy to oznacza, że chcę go mieć? Cóż, nadal czuję się trochę pokrzywdzony na froncie wydajnościowym, ale nie zapominam, że to nie wszystko. Mam wersję parfum i zapach utrzymuje się przez kilka godzin, co jest więcej niż akceptowalne, ale nie sądzę, że to zbyt wiele, aby być zaskoczonym wydajnością, na pewno nie w tej cenie. Zaczynam myśleć, że EDP mogą być nawet lepsze pod względem wydajności (moja Enigma EDP jest doskonała pod względem trwałości) i jeśli jest to dla Ciebie ważne, być może unikaj wersji parfum i oszczędzaj znaczne pieniądze na dwa razy więcej soku. Scandal jest świetnym zapachem i na szczęście zostało mi wystarczająco dużo na kolejne noszenie w pewnym momencie.
Ten zapach jest absolutnie majestatyczny. Nie potrzeba wielu słów, aby go opisać, trzeba go powąchać, aby uwierzyć. To bardzo silny, złożony, pobłażliwy piżmowy zapach, który ma w sobie nutę słodyczy, masę zwierzęcej jakości i nutę kwiatową. Otwarcie to cytrusowe nuty głowy, ale jak w przypadku wielu Roja, bardzo szybko zanikają i nie ma wątpliwości, że jest to ciężki zapach. Piżmo Aoud jest bardzo wyrafinowane, szkoda tylko, że mnie na nie nie stać. Jeśli mam być szczery, Amber Aoud jest bardziej moim rodzajem zapachu, ale ten jest równie dobrej jakości i zatrzymuje pokaz. Genialny!
Ojej! Właśnie go dziś dostałem i muszę powiedzieć, że jestem z niego bardziej niż zadowolony. Ma więcej niż przelotne podobieństwo do Gucci pour homme II z kilkoma kluczowymi różnicami. Ten ma przerażające otwarcie złożonych nut, które są słodsze, ostrzejsze, a następnie suche. Ten zapach lepkich daktyli i ogólna intensywność jest zupełnie inna, ale połączenie cytrusów, herbaty i wetiweru jest bardzo podobne. Herbata w tym zapachu jest wspaniała, początkowo metaliczna, a następnie cudownie aromatyczna i lekko pieprzna. Subtelnie wyczuwalne są tu zwierzęce cechy tibuktu, lekko dymna, ziemista wetyweria, a nawet nuta fiołka, piołunu i może olibanum? Drydown jest znacznie łagodniejszy i przechodzi w przyjemny i nieco głębszy GPH II. To oszałamiający zapach, a ta słodycz z herbatą nadaje nowy wymiar bardzo dobrze zmieszanemu świeżemu zapachowi. Ten EDT również działa dobrze, nic raczej nie rozbija, ale warto go kupić.