Ylop by Sora Dora zawiera nuty głowy: Apple, Morela, and Herbata, nuty serca: Migdał, Osmanthus, and Rozmaryn, and nuty bazy: Sezam, Wanilia, and Wetiwer.
Jak długo utrzymuje się Ylop by Sora Dora?
Na podstawie recenzji użytkowników, Ylop by Sora Dora ma bardzo dobrą trwałość, utrzymując się zazwyczaj 6-10 godzin. Ocena trwałości to 3.5 na 5.
Jaki jest sillage Ylop by Sora Dora?
Ylop by Sora Dora ma umiarkowany sillage, który pozostaje blisko skóry, ale jest wyczuwalny. Ocena sillage to 2.5 na 5.
Kto stworzył Ylop by Sora Dora?
Ylop by Sora Dora zostały stworzone przez Amelie Bourgeois.
Kiedy wydano Ylop by Sora Dora?
Ylop by Sora Dora zostały wydane w 2024 roku.
Czy Ylop by Sora Dora jest dla mężczyzn czy kobiet?
Na podstawie recenzji użytkowników, Ylop by Sora Dora to zapach unisex, który sprawdza się doskonale dla wszystkich płci.
Na jaką porę roku najlepiej nadaje się Ylop by Sora Dora?
Według recenzji użytkowników, Ylop by Sora Dora najlepiej sprawdza się Wiosna and Lato, a także dobrze pasuje do Jesień and Zima.
Na jakie okazje nadaje się Ylop by Sora Dora?
Ylop by Sora Dora szczególnie dobrze sprawdza się na okazje casual.
Ylop od Sora Dora zostały wydane w 2024 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Amelie Bourgeois. Zawiera nuty głowy: Apple, Morela, and Herbata, nuty serca: Migdał, Osmanthus, and Rozmaryn, and nuty bazy: Sezam, Wanilia, and Wetiwer.
Zapachy tej marki to loteria, albo trafisz w dziesiątkę, albo… no cóż, nie do końca. Absolutnie uwielbiam Jany, jest piękny, ale I Don’t Know What to dla mnie totalne „o co chodzi?”. Na podstawie wymienionych nut miałem bardzo wysokie oczekiwania wobec Ylop. Otwarcie? Słodki morela i herbata, brzmi obiecująco. Jabłko? Całkowicie nieobecne. Zniknęło, nic. Nie ma go nigdzie. Chwilę później wkracza kremowy osmanthus, wraz z czymś innym, co nagle sprawia, że zapach pachnie jak balsam do opalania. Niestety, ten wakacyjny klimat przy leżaku utrzymuje się przez jakiś czas. Na szczęście, gdy faza z filtrem przeciwsłonecznym w końcu pakuje swoje torby, zapach staje się naprawdę przyjemny, lekko orzechowy i subtelnie drzewny, w sam raz. Trwałość wynosi około sześciu godzin, ale bardzo szybko zamienia się w zapach skórny i zasadniczo mówi: Idź dalej, dziewczyno, ja zostanę tutaj.
Wydaje mi się, że każde perfumy z pikantnymi owocami automatycznie stają się kwaśne na mojej skórze. Tak dzieje się tutaj, to świeże jabłko, przez cały czas, zero niuansów. Trochę jak środek czyszczący...
Zapachy tej marki to loteria, albo trafisz w dziesiątkę, albo… no cóż, nie do końca. Absolutnie uwielbiam Jany, jest piękny, ale I Don’t Know What to dla mnie totalne „o co chodzi?”. Na podstawie wymienionych nut miałem bardzo wysokie oczekiwania wobec Ylop. Otwarcie? Słodki morela i herbata, brzmi obiecująco. Jabłko? Całkowicie nieobecne. Zniknęło, nic. Nie ma go nigdzie. Chwilę później wkracza kremowy osmanthus, wraz z czymś innym, co nagle sprawia, że zapach pachnie jak balsam do opalania. Niestety, ten wakacyjny klimat przy leżaku utrzymuje się przez jakiś czas. Na szczęście, gdy faza z filtrem przeciwsłonecznym w końcu pakuje swoje torby, zapach staje się naprawdę przyjemny, lekko orzechowy i subtelnie drzewny, w sam raz. Trwałość wynosi około sześciu godzin, ale bardzo szybko zamienia się w zapach skórny i zasadniczo mówi: Idź dalej, dziewczyno, ja zostanę tutaj.