Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Przy pierwszym spryskaniu niemalże ślinka cieknie. Pachnie tak, jak sugeruje jego nazwa! Ciepły, dymny, ambrowy i słodki, trochę owocowy, whisky!
Wysycha na mnie jak miodowy tytoń. Być może to zasługa immortelle?
Naprawdę uwielbiam ten zapach.

Zapach jest bardzo charakterystyczny. Otwiera się wyjątkowo realistyczną nutą whisky, jak pierwszy łyk mocnego trunku w chłodny wieczór gdzieś w słabo oświetlonym pubie. Ta nuta jest tak intensywna, że na początku nie mogę wyczuć niczego innego. Gdy początkowe wrażenie zanika, pojawiają się suszone jabłka, towarzyszone subtelną ziołową nutą i drzewnymi akordami, przywołującymi na myśl starą spiżarnię, drewniane skrzynie i zioła wiszące z sufitu. W tej formie zapach pozostaje spójny aż do etapu wytrawienia. Trwałość wynosi około czterech godzin przy umiarkowanej projekcji, co uważam za pozytywne, chyba że, oczywiście, ktoś chce pachnieć tak, jakby właśnie wrócił z mocno alkoholowej nocy na mieście. Ten zapach zdecydowanie nie jest dla mnie, ale z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom charakterystycznych „alkoholowych” kompozycji.