Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Dzongkha to zachwycający zapach, który jest wytrawny, pikantny, lekko dymny i przede wszystkim wyjątkowy. Pierwszą rzeczą, jaką w nim wyczułem, było połączenie ziemistych przypraw i wetiweru, które przywodziło mi na myśl inną kreację Bertranda Duchaufoura dla L'Artisan, Timbuktu. Następnie główną nutą dla mnie jest herbata i kardamon, jest to napięta angielska herbata w samym sercu zapachu, dość szorstka, choć wciąż orzeźwiająca. Ale zaraz! Kolejna przemiana w fazie wytrawnej... Wszystkie przyprawy znikają, a na pierwszy plan wysuwa się miękki irys z odrobiną skóry. Celowo nie miałem wcześniejszej wiedzy na temat składników tego zapachu i mile zaskoczyło mnie przetestowanie mojego nosa czymś tak łatwym do rozszyfrowania. Naprawdę lubię ten zapach, jest taki męski i interesujący i szczerze mówiąc przyniósł mi ulgę po kilku rozczarowaniach z tego domu.
